Milli Hill od pierwszych stron kupiła mnie swoją przyjacielską narracją. Samą siebie opisuje jako matkę trójki dzieci, która chce czynnie uświadamiać kobiety na całym świecie, czym jest okres i dlaczego powinny czuć się z nim wyjątkowo. Bezpośrednio zwraca się do czytelnika, co sprawia, że książka nabiera charakteru osobistej rozmowy. Na początku wyjaśnia, czym jest miesiączka, podkreślając, że nie ma w niej nic wstydliwego, a to naturalny proces, który przechodzi każda kobieta. Podczas miesiączki możemy czuć się różnie. Możemy być wesołe, rozdrażnione, spędzać cały dzień w łóżku lub aktywnie biegać albo pływać. Możemy czuć się tak, jak chcemy – w tym momencie bije od niej ogromna doza wyrozumiałości i zrozumienia. To pozytywne podejście towarzyszy nam również w dalszych rozdziałach książki, gdzie autorka kontynuuje przyjacielską narrację.
W dalszej, przemiłej pogawędce z samą autorką znajduje się rozdział poświęcony produktom menstruacyjnym oraz instrukcja ich używania. Hill szczegółowo przedstawia różne dostępne opcje, przy czym nie zapomina o ważnej edukacji ekologicznej. Książka zawiera kompletną wiedzę, którą każda młoda dziewczyna powinna posiadać na temat okresu. Czytelniczki (choć może kogoś tu dyskryminuje?) dowiedzą się o wszystkich zmianach zachodzących w ich ciele oraz nauczą się śledzić swój cykl, a także znajdą tu praktyczny kalendarz w formie okrągłego wykresu.
Strona techniczna tego nakładu to niewielki format, miękka różowo-czerwona (mówią, żeby nie łączyć tych kolorów, bo nie pasuje – ale tutaj to zupełnie nie przeszkadza, jeszcze pomarańczowy bym dodała), a ten papier… nieco szorstki, nie tak gruby i lekko pożółkły, uwielbiam. Wewnątrz książki znajdziemy rysunki, naprawdę satysfakcjonujące ilustracje, które pięknie wszystko obrazują. Właśnie za ta graficzne dodatki dziękuję najbardziej. Z jednej strony jestem zachwycona, z drugiej ogromnie ubolewam nad tym, że wtedy kiedy ja przechodziłam przez okres dojrzewania i miałam tyle pytań, których wstydziłam zadać najbliższy, nie natrafiłam na tak wyśmienity podręcznik. Pani Milli Hill, chyba trochę jednak za późno, co?
Zupełnie na poważnie, uważam że ta książka powinna być obowiązkowa na przedmiotach szkolnych „Wychowania do życia w rodzinie” czy jakkolwiek się one współcześnie nazywają. Ja, która wszelkie pierwsze razy ma już za sobą, pochłonęłam tą książkę jednym tchem. Czyta się świetnie, przyswaja widzę bardzo przyjemnie i szybko, to taki trochę monolog (choć są fragmenty, w których Autorka bardzo realnie oczekuje od czytelniczki odpowiedzi i to da się wyczuć) ze strony ulubionej Cioci, do której zwracasz się z najbardziej wstydliwymi rzeczami i wiesz, że pomoże. Obowiązkowo, na półce każdej dziewczyny… choć i chłopkom dałabym do przeczytania, niech widzą „co jest pińć”. :)
Klaudia Dydymska
(klaudia.dydymska@dlalejdis.pl)
Milli Hill, „Mój okres. Poznaj tajemnice miesiączki i poczuj dumę ze swojej kobiecości”, Wydawnictwo Insignis, Kraków 2024
Komentarze