„Mroki Albionu. Brytyjskie legendy, potwory i zbrodnie” – recenzja

Recenzja książki „Mroki Albionu. Brytyjskie legendy, potwory i zbrodnie".
Na ten tytuł trafiłam zaraz po powrocie z Wielkiej Brytanii, gdzie trochę czasu spędziłam na zgłębianiu mrocznej historii Londynu, więc uznałam, że to znak i musiałam po niego sięgnąć.

W opisie wydawca zdecydowanie stwierdził, że Wielka Brytania to nie tylko Windsorowie, five o’clock, Beatlesi i David Beckham, ale też kraina elfów, wiedźm, kelpie, Kuby Rozpruwacza, czyli kraj fascynujących mitów, potworów, zjaw i zbrodni. Obiecał, że tytuł ten zabierze nas w niezwykłą podróż i zaprezentuje nam miejskie legendy. Brzmi intrygująco, prawda?

Książka od razu wydała mi się bardzo pomysłowa, ponieważ poruszane w niej tematy dobrano tak, by wprowadzały czytelnika w klimat magii i tajemnicy. Trudno bowiem jednoznacznie skategoryzować ten tytuł. Można w nim przeczytać o potworze z Loch Ness, Wróżce Zębuszce, Kubie Rozpruwaczu, złośliwych lub pomocnych domowych i wodnych stworzeniach, procesach czarownic, zjawisku cunning folk, specyficznych duchach brytyjskich, zwierzętach nie z tego świata, a także o tym, dlaczego w Wielkiej Brytanii niemal nie ma wilkołaków. A to tylko część poruszonych zagadnień.

Publikacja łączy w sobie elementy zbioru mitów i legend, bestiariusza oraz miniaturowej kroniki. Autorka przywołuje baśnie i rozmaite historie, zestawia udokumentowane fakty z wierzeniami, odwołuje się do przeszłości, a jednocześnie sięga po współczesne wytwory kultury, w tym kulturę popularną. Choć Dziok-Kaczyńska przez cały czas opiera się na literaturze źródłowej, nie szczędzi też własnych przemyśleń i komentarzy. Kiedy je formułuje, wyraźnie zaznacza, że są jej własnym spojrzeniem na omawiane zagadnienia.

Bardzo sprawnie wyszło jej to wszystko. Autorka zręcznie posługuje się językiem, który jest piękny i – podobnie jak sama książka – wymyka się jednoznacznym kategoriom. Obiektywny, momentami wręcz naukowy ton łączy się tu z lekkością i niemal gawędziarskim stylem. Całość wypada bardzo harmonijnie, a w słowach autorki czuć nieskończone pokłady pasji. Widać, że włożyła serce w ten tekst i jest odpowiednią osobą do zgłębiania tajemnic związanych z Wyspami – nie tylko dlatego, że dobrze je zna, ale również dlatego, że naprawdę je czuje.

Narrację odebrałam jako sympatyczną. Mimo że spora część książki dotyczy potworów, mrocznych wydarzeń i niekiedy wręcz krwawych historii, nie jest to lektura, która ma budzić strach. To propozycja dla osób lubujących się w takich klimatach, dla których Halloween powinno trwać przez cały rok.

Po lekturze doszłam do wniosku, że Brytyjczycy mają niezwykle bogatą wyobraźnię, jeśli chodzi o powody do strachu, co jeszcze bardziej rozbudziło moją ciekawość tego kraju. Czasami miałam jednak wrażenie, że autorka ledwie uchyla drzwi do fascynującego tematu, by już po chwili przejść do kolejnego. Nie odbiera to jednak książce wartości. Wręcz przeciwnie – może stanowić zachętę do dalszych poszukiwań. Tym bardziej że po lekturze zaczyna się patrzeć na pozornie niewinne opowieści nieco inaczej. Za legendą o potworze czy duchu może bowiem kryć się konkretny lęk, wydarzenie historyczne albo próba wytłumaczenia świata, który kiedyś wydawał się znacznie bardziej tajemniczy niż dziś.

Marta Dziok-Kaczyńska stara się pokazać, skąd mogły wziąć się poszczególne lęki, jak zmieniały się wraz ze społeczeństwem i dlaczego niektóre z nich przetrwały do dziś. Dzięki temu folklor staje się czymś więcej niż zbiorem ciekawostek. Zaczyna opowiadać o ludziach, ich obawach i sposobach tłumaczenia sobie tego, czego nie rozumieli. Co więcej, okazuje się, że nie jest jedynie reliktem przeszłości, lecz wciąż żywym elementem kultury.

„Mroki Albionu” to książka dla osób zainteresowanych Wielką Brytanią, ale nie tylko. Wiele dla siebie znajdą w niej również miłośnicy folkloru, historii, literatury, grozy i wszelkich niezwykłych opowieści. Nie trzeba być ekspertem od brytyjskiej kultury, żeby dobrze się przy niej bawić. Wystarczy odrobina ciekawości i gotowość, by zajrzeć pod powierzchnię dobrze znanego Albionu.

Kinga Żukowska

Marta Dziok-Kaczyńska, „Mroki Albionu. Brytyjskie legendy, potwory i zbrodnie”, Wydawnictwo Znak, 2026.



Komentarze




Newsletter

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat