Kto z nas nie chciałby czasem schować się w Stuwiekowym Lesie, zostawić za sobą codzienne troski i spędzić dzień z Kubusiem Puchatkiem? Bo przecież czasy się zmieniają, świat pędzi do przodu, a potrzeby ludzi pozostają takie same. Każdy z nas potrzebuje przyjaciela, odrobiny spokoju i kogoś, z kim można podzielić się nawet najmniejszym smutkiem.
Trudno uwierzyć, że od pierwszej opowieści o Kubusiu Puchatku, która ukazała się w Londynie w 1926 roku, minęło już sto lat! Inspiracją dla A.A. Milne’a były zabawy jego syna, Christophera Robina. Z czasem sympatyczny miś zdobył ogromną popularność na całym świecie, a jego przygody doczekały się przekładów na wiele języków, również na gwarę podhalańską. Kubuś ma więc w sobie coś wyjątkowego, skoro potrafi rozgościć się w tak różnych kulturach i nadal pozostawać bliski czytelnikom. A przecież jego największymi zmartwieniami bywają pusty brzuszek i brak miodku!
Komiks „Kubuś i przyjaciele”, przygotowany na podstawie filmu, zaprasza nas do ponownego spotkania z dobrze znanymi bohaterami. Każdy z nich jest inny i właśnie w tym tkwi siła tej opowieści. Kubuś jest oczywiście Kubusiem – sympatycznym łasuchem, który potrafi myśleć o miodku nawet wtedy, gdy wokół dzieje się coś znacznie ważniejszego. Prosiaczek bywa nieśmiały, Kłapouchy nie traci swojego charakterystycznego spojrzenia na świat, a Tygrysek jak zwykle wnosi do całej ekipy mnóstwo energii i szalonych pomysłów. Wśród przyjaciół nie brakuje różnych temperamentów, obaw i słabości, ale wszyscy mogą na siebie liczyć.
Fabuła prowadzi nas przez kolejne zadania i przygody. Poszukiwanie ogona Kłapouchego, wyprawa po miodek czy misja ratunkowa, w której trzeba pomóc Krzysiowi, sprawiają, że bohaterowie nie mają czasu na nudę. Pojawia się również sprytna strategia całej załogi, a niektóre sytuacje potrafią zaskoczyć nawet tych, którzy dobrze znają mieszkańców Stuwiekowego Lasu. Czy straszliwy Bendezar rzeczywiście zaatakuje? Czy Prosiaczek podoła zadaniu i uratuje swoich przyjaciół? No i czy Kubuś, coraz bardziej głodny, w końcu dorwie się do upragnionego miodku? Na te pytania warto poszukać odpowiedzi samemu!
Dużą zaletą komiksu jest sposób przedstawienia emocji. Mimika postaci jest wyrazista, dzięki czemu bez trudu odczytujemy ich radość, strach, zdziwienie czy zakłopotanie. Ilustracje potrafią oddać dynamikę wydarzeń, a niektóre kadry sprawiają wrażenie, jakby bohaterowie za chwilę mieli wyskoczyć ze strony. Szczególnie podobały mi się obrazki pozbawione tekstu. Pozwalały na moment zatrzymać się przy scenie, samodzielnie odczytać emocje i dopowiedzieć sobie to, czego nie trzeba już wyrażać słowami.
Wizualnie komiks jest bardzo barwny, choć momentami kolory wydają mi się nieco zbyt jaskrawe. Ilustracje dobrze oddają jednak charakter tego miejsca – pełnego zakamarków, niespodzianek i przestrzeni, w których zawsze może wydarzyć się coś niezwykłego. Ciekawym pomysłem jest również połączenie tradycyjnej książki z komiksową formą. Pojawiają się zabawy literami i samym tekstem. Takie rozwiązania dodają całości lekkości i pokazują, że z opowieścią można bawić się na wiele sposobów.
„Kubuś i przyjaciele” to propozycja dla młodszych czytelników, ale również dla tych, którzy mają ochotę wrócić do świata znanego z dzieciństwa. Komiks łączy humor, przygodę i ciepło, a przy tym przypomina, że w codziennym pośpiechu warto znaleźć chwilę na coś prostego i dobrego. Bo choć minęło już sto lat, Kubuś nadal potrafi rozbawić, wzruszyć i sprawić, że na moment zapominamy o własnych troskach. A jeśli przy okazji zaczynamy zastanawiać się, czy w kuchennej szafce nie został przypadkiem słoik miodu, to chyba najlepszy dowód na to, że magia Stuwiekowego Lasu wciąż działa!
Agata Hopciaś
Magiczny świat Disneya w komiksie, „Kubuś i przyjaciele. Komiks na podstawie filmu”, Story House Egmont, Warszawa, 2026.
Komentarze