Kompulsywne objadanie się to jednostka chorobowa ujęta w obu wiodących klasyfikacjach chorób – zarówno ICD-11, jak i DSM-5. W publikacjach często pojawia się jako BED, co stanowi skrót od oryginalnej nazwy: binge-eating disorder. Należy do głównych zaburzeń odżywiania i wymieniane jest obok anoreksji, bulimii czy też ARFID. Jego leczeniem – tak samo jak w przypadku pozostałych zaburzeń odżywiania – zajmują się psychiatra i psychoterapeuta, często ze wsparciem psychodietetyka lub dietetyka. Warto jednak wiedzieć, że zgodnie z międzynarodowymi wytycznymi leczenia zaburzeń odżywiania NICE w przypadku kompulsywnego objadania się u osób dorosłych przed skorzystaniem z psychoterapii należy rozważyć zastosowanie samopomocy kierowanej. Metoda ta polega na pracy własnej z podręcznikiem przy wsparciu wybranego specjalisty.
Popularnym podręcznikiem do samopomocy kierowanej w kompulsywnym objadaniu się jest „Jak pokonać objadanie się” Christophera Fairburna. Nie oznacza to jednak, że trzeba sięgnąć właśnie po tę pozycję. Istnieje znacznie więcej samopomocowników dla osób doświadczających napadów jedzenia, również polskiego autorstwa. Dobrym przykładem może być wydane w tym roku „Kompulsywne objadanie się. Jak zrozumieć problem i skutecznie sobie pomóc” Marceliny Paprockiej, dietetyczki klinicznej i psychodietetyczki. Książka skierowana jest do czytelników obu płci, natomiast wizualnie prezentuje się kobieco – jest przeurocza.
Autorka przeprowadza czytelnika od absolutnych podstaw, takich jak definicja kompulsywnego objadania się i różnicowanie z innymi jednostkami zaburzeń odżywiania, aż po obiecane w tytule wskazówki samopomocowe. W międzyczasie wyjaśnia wieloczynnikowe podłoże BED – m.in. fizjologiczne, psychiczne i kulturowe – oraz wskazuje różne drogi uzyskania wsparcia, jeżeli samopomoc (kierowana bądź też nie) nie wystarczy. W książce pojawia się wiele przykładów z życia, a także narzędzi samopomocowych zaprezentowanych jako ćwiczenia do wykonania. To szczególnie cenne elementy. Pierwsze pokazują, że nie tylko czytelnik mierzy się z takimi trudnościami. Drugie pozwalają realnie pracować z książką, a nie tylko czytać i mieć nadzieję, że sama lektura wystarczy. Tutaj bowiem trzeba jasno zaznaczyć, że samo czytanie nigdy nie jest wystarczające, nawet gdyby dana pozycja była najlepszą, jaka kiedykolwiek powstała.
W „Kompulsywnym objadaniu się” podoba mi się również to, że autorka cały czas miała w pamięci, do kogo pisze. Sama – jako psychodietetyczka – przyzwyczajona jestem do książek dla specjalistów, których treść jest zdecydowanie bardziej naukowa. Tutaj natomiast przekaz jest prosty, przystępny. Bardziej niż na ścisłe kryteria diagnostyczne czy mechanizmy kompulsywnego objadania się Paprocka kładzie nacisk na cierpienie człowieka – wstyd, poczucie winy, frustrację – a także na konsekwencje zdrowotne. Uważam, że osobie zmagającej się z BED, nieposiadającej specjalistycznej wiedzy, taki przekaz pozwoli lepiej odnaleźć się w lekturze i rozpocząć pracę nad trudnościami. Mało tego, w książce pojawia się część poświęcona metodom diagnozowania i autodiagnozowania, z którego skorzystać mogą osoby z bardzo popularnymi (niestety!) myślami typu „nie wiem, czy jestem wystarczająco chora”, bądź „nie wiem, czy moje trudności są w ogóle chorobą”.
Uważam, że „Kompulsywne objadanie się” Paprockiej to świetny podręcznik samopomocowy dla osób, które dopiero zauważyły u siebie trudności z objadaniem się albo dopiero zdały sobie sprawę ze swojego problemu pomimo jego długiego występowania, a także dla tych, które są gotowe do zaangażowanej pracy – samodzielnej lub ze specjalistą. Nie czuję natomiast, aby była to właściwa pozycja dla specjalistów, chyba że dla początkujących dietetyków i psychodietetyków, których wiedza na temat zaburzeń odżywiania jest bliska zeru.
Olga Kublik
Marcelina Paprocka, „Kompulsywne objadanie się. Jak zrozumieć problem i skutecznie sobie pomóc”, Sensus, Gliwice, 2026.
Komentarze