Przyznaję, że czasami lubię sięgać po autobiografie i biografie, bo to dla mnie wyjątkowy sposób na ucieczkę od własnej codzienności, głębokie zanurzenie się w świat innych osób, zrozumienie ich motywacji oraz spojrzenie na historię z zupełnie nowej, intymnej perspektywy. Tego typu lektury pozwalają mi na chwilę zatrzymać się i spojrzeć na cudze losy od podszewki. Kiedy sięgnęłam po książkę Elizabeth Beller „Była sobie dziewczyna. Poruszająca historia Carolyn Bessette-Kennedy”, szukałam właśnie takiego wglądu w czyjeś życie. Dostałam jednak coś znacznie głębszego – opowieść, która mną wstrząsnęła i zmusiła do refleksji nad bezwzględnymi mechanizmami współczesnej sławy.
Przez lata media, prasowe nagłówki i wszechobecne tabloidy malowały wizerunek Carolyn jako chłodnej, niedostępnej księżniczki, sprowadzając ją głównie do roli żony Johna F. Kennedy’ego Jr. i tragicznej bohaterki końca XX wieku. Autorka robi jednak coś niesamowitego – brawurowo oddziela krzywdzące mity od faktów i w końcu przywraca tej postaci pełnoprawny, ludzki wymiar. Dzięki tej lekturze wreszcie mogłam ją naprawdę poznać. Zobaczyłam nie tylko ikoniczną muzę minimalistycznej mody z czasów jej pracy w domu mody Calvin Klein, ale przede wszystkim niezwykle ambitną, inteligentną i niezależną kobietę, której życie zostało brutalnie zredukowane przez pryzmat słynnego małżeństwa.
To, co najbardziej mnie w tej książce zaskoczyło i poruszyło, to ogrom cierpienia oraz skala presji, z jaką Carolyn musiała mierzyć się na co dzień. Zobaczyłam kobietę z krwi i kości, która desperacko próbowała zachować cząstkę własnej tożsamości, autonomii i prywatności pod nieustającą, niszczycielską nawałnicą fleszy oraz toksycznych, przesiąkniętych seksizmem narracji. Lektura ta unaocznia, jak przeraźliwie wysoka była cena jej relacji z Johnem i jak potężną siłę destrukcji ma ślepa obsesja opinii publicznej.
Elizabeth Beller stworzyła poruszający, pełen niuansów portret, opierając się na niepublikowanych wcześniej relacjach rodziny i przyjaciół. Dla mnie była to lektura nie tylko fascynująca, ale też autentycznie bolesna. Pokazuje, jak łatwo społeczeństwo tworzy bańki informacyjne i gotowe scenariusze dla kobiet na świeczniku, zupełnie ignorując ich prawdziwe oblicze. Gorąco polecam tę książkę każdemu, kto chce zrozumieć mechanizmy dawnych mediów i zobaczyć fascynującego, choć tragicznego, człowieka ukrytego pod maską ikony stylu.
Daria Konieczna
Elizabeth Beller, „Była sobie dziewczyna. Poruszająca historia Carolyn Bessette-Kennedy”, Wydawnictwo Muza, Warszawa, 2026.
Komentarze