Czuje, że na wstępie powinnam wyjaśnić, czym tak naprawdę jest picturebook. Jest to książka obrazkowa, która opowiada historię za pomocą mniej lub bardziej szczegółowych ilustracji. Taki nakład dedykowany jest przede wszystkim dzieciom, bo pomimo braku słów, mogą one samodzielnie interpretować przedstawione wydarzenia, a tym samym rozwijać wyobraźnię. To idealne rozwiązanie dla najmłodszych, którzy jeszcze nie potrafią czytać, oraz dla starszych, ceniących bogactwo detali i możliwość własnej interpretacji historii.
W tym wydaniu Doro Gobel zabiera swoich czytelników w wakacyjną podróż pełną przygód, odkryć i nowych doświadczeń. „Na wakacjach” to pełna szczegółowych ilustracji książka o ulubionym czasie, nie tylko najmłodszych, ale także i dorosłych. Niech kamieniem rzuci pierwszy ten komu nie tęskno do letnich miesięcy, kiedy dzień jest długi, woda przyjemnie chłodzi, a lody czy soczysty arbuz to najlepsza przekąska podczas upału.
Trudno mi jest opowiedzieć zarys fabuły skoro w całości jest ona tylko i wyłącznie moją interpretacją. Mam jednak wrażenie, że Autorka chciała pokazać, że już sama podróż może być równie ekscytująca, jak sam pobyt w miejscu wypoczynku. Oprócz samochodu można przecież wybrać pociąg. Później, gdy już dotrzemy na miejsce, czeka na nas mnóstwo atrakcji, bo przecież wodne zabawy, badminton, piłka nożna i kąpiele słoneczne to tylko wybrane aktywności. Myślę, że ta książka może być także niemałą inspirującą dla Rodziców chcących zapewnić atrakcyjne wakacje swoim pociechom, ponieważ „Na wakacjach” można przecież także odkryć okoliczną zagrodę ze zwierzętami, skorzystać z fantastycznej zjeżdżalni, a także wybierać się na wyprawę do pradawnej jaskini.
Kto powiedział, że gdy na dworze robi się ciemno to w wakacje trzeba kłaść się do łóżka? Wieczory można zarezerwować na rodzinne ognisko z pieczeniem pysznych kiełbasek na kolację, w między czasie można zorganizować teatr cieni lub przejść się na spacer z latarkami. Powiem Wam w sekrecie, że po obejrzeniu tych kilku ilustracji nabrałam ochotę właśnie na taki rodzaj wypoczynku, gdzie nocleg nad jeziorem wcale nie oznacza małego drewnianego domku (choć oczywiście równie miło!), bo spać przecież można również w kamperze czy niewielkim namiocie!
Ta książka to doskonały przewodnik po radości spędzania czasu na świeżym powietrzu. Na okładce znajdziecie bohaterów, których można śledzić w ilustracjach – dziadków z wnukami, rodzinę z niepełnosprawnym dzieckiem, samotną mamę i pana Artura z psem. Każda z tych postaci spędza czas na swój sposób, wybiera inny środek lokomocji i bawi się na swój własny sposób. Fajny przekaz na pokazanie różnorodności.
Nie będę się rozpisywać nad techniczną stroną tego nakładu. Jest to wielkogabarytowa książka z ilustracjami naszpikowanymi szczegółami. Doceniam jej wykonanie, dość grube i sztywne strony powodują, że może się ona dostosować do niemal każdych dziecięcych warunków. Mam wrażenie, że za każdym razem kiedy spoglądałam na tą samą grafikę dostrzegałam w niej zupełnie inne, nowe detale wcześniej przeze mnie pominięte. Mimo, że ma ona zaledwie kilkanaście stron, jest ogromnie ciekawa i myślę, że nie znudzi się ona za szybko nawet najmłodszym czytelnikom.
Myślę, że niezależnie od wieku czytelnicy będą się świetnie bawić podczas lektury, a raczej przeglądania książki. Ilustracje pełne detali zachęcają do wielokrotnego odkrywania nowych rzeczy, a także jako inspirację wspaniałych letnich przygód i odkryć.
Klaudia Dydymska
(klaudia.dydymska@dlalejdis.pl)
Doro Gobel, „Na wakacjach”, Wydawnictwo Babaryba, Warszawa 2024
Komentarze