„Niewolnik w Europie” – recenzja

Recenzja książki „Niewolnik w Europie”.
Opowieść o współczesnych problemach, jednak przedstawione zupełnie z innej perspektywy. Nawet wzniosłe idee nie obronią przed zderzeniem z rzeczywistością.

Książka o dojrzewaniu i przebaczaniu oraz wierze i wątpliwościach jakie się z nią wiążą, jak również o odwadze i zdradzie. Historia toczy się w kilku krajach i egzotycznych wyspach Starego Kontynentu. Przedstawiając aktualne problemy zmusza czytelnika do spojrzenia na nie z innej strony. Książka liczy ponad 500 stron i przypomina nieco „cegłę”, jednak nie należy się zniechęcać jej objętością, bowiem warto dać jej szanse. Również można powiedzieć o niej jako o pozycji wielogatunkowej z powodu różnych wątków w niej zawartej, gdzie kryminał łączy się z wątkiem obyczajowym i przygodowym, jednak najbardziej trafne jest sklasyfikowanie jej jako thriller polityczny.

Akcja wybiega nico w przyszłość, bowiem jest rok 2027, kiedy to Michał, chłopak pochodzący z niewielkich Łambinowic, kończy w Warszawie studia. Jest inteligentnym młodym człowiekiem, jednak nie ma żadnego pomysłu na swoje życie. Kiedy szuka planów i zajęcia na przyszłość nieoczekiwanie otrzymuje propozycje pracy w Centrum Informacyjnym Rządu. Niestety staje się tam narzędziem manipulacji i bezlitosnej gry politycznej. Kiedy przenosi się do pracy u prezydenta poznaje jego piękna córkę. Podczas jednego z wyjazdów służbowych na Maltę dziewczyna znika w niewyjaśnionych okolicznościach, a on postanawia ruszyć jej z pomocą. Dodatkowo w poszukiwaniach pomagają mu tajemnicze wizje oraz poznany niedawno imigrant z Afryki.

„Niewolnik w Europie” porywa, wciąga tak, że nie sposób oderwać się od lektury. Jest to powieść o młodości, dojrzewaniu, życiowych wyborach, przyjaźni i postrzeganiu historii przez młode osoby, jak również o polityce, bezlitosnej grze toczącej się w ukryciu poza kamerami. Został w niej ukazany świat zuchwały, ale prawdziwy. Dodatkowo zostajemy zabrani w wyjątkową podróż po wyspach Starego Kontynentu, gdzie odwiedzamy Maltę, Maderę, Włochy. Miejsca te zostały bardzo dokładnie opisane z naciskiem na krajobrazy i kulturę. Autor stworzył bardzo realistycznych i złożonych bohaterów, a wyzwaniem musiał być dla niego główny bohater Michał, który przechodzi swoista metamorfozę od zagubionego chłopaka zmienia się na dojrzałego i świadomego swojej przyszłości mężczyznę.

Generalnie książkę uważam za bardzo ciekawą, po którą warto sięgnąć, ponieważ jest to książka nie tylko o polityce, ale również o relacjach między ludźmi, słabościach i młodzieńczej miłości.

Ewelina Makoś
(ewelina.makos@dlalejdis.pl)

Paweł Brol, „Niewolnik w Europie”, Wydawnictwo Novae Res, Gdynia 2020.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat