„Noir” – recenzja

Recenzja książki „Noir”.
Debiut literacki młodej siedemnastoletniej autorki, która w swoich utworach łączy uniwersalne prawdy z własnymi doświadczeniami. Jest to historia o tym, że czasem los mocno igra z ludzkim życiem.

Autorka przenosi nas do 1993 roku, do wschodniej części USA Pewnego dnia w gabinecie detektywa Michaela Todda pojawia się Rita Maroni, żona zamordowanego w tajemniczych okolicznościach członka włoskiej mafii z prośbą o odnalezienie zabójcy jej męża. Chociaż detektyw ma wątpliwości dotyczące tej sprawy, postanawia podjąć się tego zlecenia. Coraz bardziej zainteresowany i zafascynowany losami pięknej Rity dokładnie bada tropy i wątki jednocześnie walcząc z pojawiającymi się w jego głowie niepokojącymi i krwawymi wizjami. Detektyw ma bardzo nietypowe metody pracy, ale najważniejszy jest fakt, że zawsze potrafi dojść do prawdy i rozwiązać daną sprawę. W tym przypadku jednak może okazać się, że z mordercą łączy go o wiele więcej niż mógłby kiedykolwiek podejrzewać. Detektyw podchodzi do śledztwa dosyć osobiście sam mając za sobą niełatwą przeszłość.

Kryminał „Noir” urzeka swoją prostotą, należy również pogratulować młodej i debiutującej autorce, która stworzyła krótki, ale bardzo treściwy dreszczowiec w klimacie retro. W książce może spodobać się aura przeszłości i tajemnice, które są obecne podczas śledztwa prowadzonego przez detektywa. Jak na niewielką długość książki fabuła została przedstawiona dosyć ogólnie, bohaterowie nie są szczegółowo opisywani i nie ma wielu wątków pobocznych, a samą zagadkę morderstwa można samemu szybko rozwiązać. Gdyby opowieść była dłuższa, to historia byłaby lepszą opowieścią. W powieści jednak oprócz kryminału można znaleźć wiele opisów miasta, co pozwoli wczuć się w klimat i scenerię miejsc akcji. Idealnie została również dobrana okładka oraz tytuł książki, który z greckiego znaczy „czarny”. Może być to zamysł nawiązania do klimatu i rodzaju powieści. Trzeba również docenić zalety książki, a mianowicie ciekawą i przemyślaną fabułę, charakterystyczny język i styl oraz klimat, który od samego początku wciąga czytelnika w historię i nie pozwala odłożyć książki do samego końca.

Trzeba przyznać, że jest to ciekawa i dobrze napisana debiutancka powieść. Intryguje, zaskakuje i wprowadza w mroczny świat. Czyta się ją przyjemnie, natomiast autorka ma duży potencjał na przyszłość, dlatego warto sięgnąć po tą pozycję i oczekiwać kolejnych efektów pracy, które mogą być coraz lepsze.

Ewelina Makoś
(ewelina.makos@dlalejdis.pl)

Zofia Markowska, „Noir”, Wydawnictwo Novae Res, Gdynia 2020.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat