„Ofiary władzy” – recenzja

Recenzja książki „Ofiary władzy”.
Jak wiele jesteśmy w stanie poświęcić w imię władzy? Gdzie przebiega granica między ambicją a bezwzględnością? Zadałam sobie za cel, żeby poszukać odpowiedzi na te pytania, kiedy w me recenzenckie dłonie trafiły „Ofiary władzy” autorstwa Bartosza Kurka i Ingi Ergen. Ta książka brutalnie pozbawi Was złudzeń, jeśli sądzicie, że polityka to dziedzina, gdzie decyzje podejmowane są z myślą o dobru wspólnym.

Jan Blott to wpływowy polityk i szara eminencja radykalnego skrzydła prawicowej partii, która nieprzerwanie sprawuje władzę nad Wisłą już trzecią kadencję. Gdy jego dziewięcioletni syn znika w tajemniczych okolicznościach, cała rodzina polityka trafia w centrum uwagi – nie tylko stołecznej policji, ale i mediów. Śledztwo w sprawie zaginięcia prowadzą komisarz Jarek Grzmiński oraz psycholożka Lena Korcz. Chłopiec zniknął w nocy po kameralnej imprezie urodzinowej, na której obecni byli wyłącznie najbliżsi znajomi, członkowie rodziny i kilkoro dzieci ze szkoły. Nieopatrzni rodzice odkryli jego nieobecność dopiero nad ranem, kiedy okazało się, że pokój chłopca jest pusty.

To książka, po której się błądzi. Autorzy prowadzą czytelnika przez labirynt kłamstw i intryg – nie tylko tych naznaczonych polityką. Z każdą kolejną stroną odkrywamy coraz mroczniejsze tajemnice bohaterów: jedne sięgają dalekiej przeszłości, inne wynikają z teraźniejszości. Co więcej, szybko okazuje się, że zaginięcie Maxa nie jest jedynym przypadkiem, jaki w ostatnim czasie wstrząsnął światem elit. Chcecie więcej?

Surowa, bezkompromisowa proza obnaża zaniedbania, jakich dopuszczają się bogate rodziny wobec własnych dzieci. Kurek i Ergen w swojej powieści kryminalnej koncentrują się na dziecięcej krzywdzie – tej codziennej, często ignorowanej, z którą najmłodsi muszą mierzyć się samotnie. Autorzy ukazują kontrast między wygórowanymi oczekiwaniami a brakiem autentycznego zainteresowania ze strony rodziców. Przemoc psychiczna, której dzieci doświadczają zarówno w domu – ze strony rodziców – jak i w zdemoralizowanym, toksycznym środowisku, stanowi jeden z głównych tematów książki. Szczególnie dotkliwa okazuje się przemoc rówieśnicza – wyśmiewanie, upokorzenia, wykluczenie. Jej ofiarami często stają się dzieci osób publicznych: polityków, celebrytów. Młode, jeszcze niedojrzałe psychicznie jednostki nierzadko nie są w stanie unieść tego ciężaru.

Pod względem technicznym książka liczy prawie 500 stron. Oprawiona w miękką, lecz sugestywnie ekspresyjną okładkę z motywem ofiary i skrzywdzenia. W środku nie znajdziemy grafik ani ilustracji, jednak zastosowana czcionka ma odpowiedni rozmiar, co sprzyja płynnej i komfortowej lekturze. Tekst jest przejrzysty i czytelny – prosty, ale poprawny.

Tytułowymi „ofiarami władzy” – systemu i bezdusznego społeczeństwa – są w tej historii dzieci. Choć fabuła osadzona jest głównie w świecie polityki i biznesu, to właśnie najmłodsi stają się jej najważniejszymi bohaterami, uwidaczniając poważny problem zaniedbania ukrytego za fasadą luksusu. To opowieść niezwykle poruszająca i wciągająca. Choć liczba postaci bywa momentami przytłaczająca, dynamiczna akcja i krótkie rozdziały sprawiają, że trudno się od niej oderwać.

Nie zrażajcie się także politycznym tłem – „Ofiary władzy” trafią do Was, nawet jeśli nie interesujecie się tematyką społeczną czy polityczną. Zapewniam!

Klaudia Dydymska
(klaudia.dydymska@dlalejdis.pl)

Bartosz Kurek, Inga Ergen, „Ofiary władzy”, Wydawnictwo Czarna Owca, Warszawa, 2025.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat