„Oko za oko” – recenzja

Recenzja książki „Oko za oko”.
Uwielbiam tę serię Jeffreya Archera – narastające napięcie, inteligentna intryga, dawka humoru i świetnie skonstruowani bohaterowie. Sięgając po „Oko za oko”, miałam naprawdę wielkie oczekiwania i znowu się nie zawiodłam.

W kolejnym tomie serii o Williamie Warwicku możemy liczyć na mnóstwo zawiłości i nawiązań do sztuki. Nie mogło zabraknąć również barwnego i jedynego w swoim rodzaju antagonisty głównego bohatera – Faulknera, który znowu kradnie uwagę czytelnika, delektując się zemstą i  zachwycając sprytem i przebiegłością. Siłą całej serii są bohaterowie – wielobarwni, niepozbawieni ludzkich przywar i wątpliwości, a do tego szalenie sprytni i inteligentni. W tej części Ross i Christina wprowadzają do fabuły sporo kolorytu i dynamiki. Interakcje między bohaterami i świetnie napisane dialogi dodają książce realizmu.

Tym razem fabuła zostaje zawiązana wokół kontraktu zbrojeniowego, o który starają się największe światowe gospodarki. Tak trafiamy do Arabii Saudyjskiej, gdzie prawo traktowane jest dość umownie. Dwa kontynenty, dwa morderstwa. Z pozoru niezwiązane ze sobą sprawy zaczynają powoli łączyć się w całość. Rywalizacja, interesy, a także zemsta. Czym różni się wymierzenie sprawiedliwości od zwykłej chęci odwetu? I czy zawsze istnieje możliwość działań zgodnych z prawem? A może bardziej adekwatna w codziennym życiu jest tytułowa zasada „oko za oko”.

Uwielbiam sposób pisania Archera – dynamiczny, ale lekki i przystępny. Rozdziały są krótkie, ale wypełnione mięsistą treścią. Widać, że Jeffrey Archer dba o szczegóły i dlatego jego książki czyta się jednym tchem, podziwiając niezwykłą umiejętność planowania kolejnych scen i wydarzeń. Można oczywiście mieć zastrzeżenia do niektórych rozwiązań fabularnych, ale ja lubię ten styl. Archer nie musi mnie zaskakiwać na każdym kroku. Wystarczy, że z chirurgiczną precyzją prowadzi mnie do ustalonego z góry finału.

„Oko za oko” to zdecydowanie kolejna udana odsłona serii o  Williamie Warwicku, która usatysfakcjonuje zarówno wieloletnich fanów serii, jak i tych, którzy dopiero po raz pierwszy sięgną po twórczość Archera. Zaskakująco inteligentna rozrywka ze sporą dozą humoru, historii i przesiąknięta odniesieniami do sztuki. Polecam bez dwóch zdań.

Anna Wasyliszyn
(anna.wasyliszyn@dlalejdis.pl)

Jeffrey Archer, „Oko za oko”, Wydawnictwo Rebis, Poznań, 2025.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat