Powrót do rodzinnych stron po studiach może być trudny, zwłaszcza wtedy, gdy marzyło się o lepszej pracy w mieście i tam planowało swoją przyszłość. Kiedy jednak Marta kończy studia z tytułem magistra wraca do swojego rodzinnego miasteczka. Postanawia szukać schronienia i pocieszenia w swoim rodzinnym domu. Jednak zamiast patrzeć z optymizmem w przyszłość, wciąż rozpamiętuje wydarzenia, jakie rozegrały się w ciągu ostatniego roku. Pełna żalu i rozgoryczenia stara się nie reagować na ciągłe pytania o zamążpójście i plany na przyszłość. Podejmuje pracę w miejscowej bibliotece, ale dociera do niej, że nie jest szczęśliwa. Długoletni związek, który miał być szansą na założenie rodziny, rozpadł się jak domek z kart. Zamiast robić karierę w mieście, musi siedzieć w małej placówce bibliotecznej i współpracować z kobietami, które są zupełnie inne od niej. Los wciąż szykuje dla niej przykre niespodzianki, a nadchodzące wydarzenia pozwolą jej odkryć, że bliskość i wsparcie może znaleźć tam, gdzie wcale ich nie spodziewa. To co na początku może wydawać się życiową porażką z czasem może być szansą na lepsze życie.
„One” jest słodko- gorzką opowieścią o próbie zrozumienia drugiego człowieka, inności i przyjaźni, jaka może przetrwać nawet najtrudniejsze chwile, kiedy tylko będziemy w stanie jej zaufać. Autorka zabiera czytelnika do świata ludzi takich jak my, powoli odsłaniając losy bohaterki i dając czas na własne myśli i przemyślenia. Historia rozgrywająca się w latach 90. i opowiada o losach pięciu kobiet w różnym wieku, innych doświadczeniach życiowych i problemach. Łączy je biblioteka, gdzie pracują i miejscowość Grabów. Powieść porusza różne problemy społeczne jak: nieszczęśliwa miłość, życie z alkoholikiem oraz choroba. Prostym język pozwala na szczerą i prawdziwą naukę, by nie oceniać pochopnie nikogo. Właśnie ta prostota powoduje, że książkę czyta się dobrze mimo braku szybkich zwrotów akcji i emocjonujących wydarzeń.
Dla niektórych powieść może wydawać się mało interesująca, gdyż nie porywa swoją historią jak inne gatunki, ale zdecydowanie warto dać jej szansę. Może być ona chwilą wytchnienia i odskoczni od cięższych gatunków oraz nauką do zrozumienia, czym jest szczęście. Właśnie takie historie mogą głęboko przemówić do czytelnika.
Ewelina Makoś
(ewelina.makos@dlalejdis.pl)
Katarzyna Woś, „One”, Wydawnictwo Novae Res, Gdynia 2020.
Komentarze