„Peaky Blinders. Pokłosie” – recenzja

Recenzja książki „Peaky Blinders. Pokłosie”.
Gangsterska atmosfera na dobre zawróciła w głowach fanatykom seriali kryminalnych zaraz po wyemitowaniu brytyjskiej ekranizacji „Peaky Blinders”.

Widownia całkowicie wczuła się w świat tajemniczych porachunków podziemnego świata, co w parze szło z debiutem literaturowej wersji potyczek angielskich gangów. Czy jest jeszcze coś, czym w trzeciej części książki zaskoczy nas Carl Chinn? Jakie tajemnice podziemia Wielkiej Brytanii tym razem odkryje?

To prawda, że wydawniczy sukces „Peak Blinders” Carl Chinn w rzeczywistości zawdzięcza serialowi. Wciąż głodna widownia ekranizacji odnalazła w książkach wartościowe uzupełnienie serialowych niedomówień. Dla wiernych fanów serii stała się więc pozycją, której nie mogli sobie odmówić. W wykonaniu Carla Chinn’a – wybitnego brytyjskiego historyka, którego konikiem stało się kryminalne podziemie Birminghamu doczekali się oni już pierwszej części reportażu o tytule „Peaky Blinders” i drugiej, której nazwę autor wzbogacił o „Spuściznę”.

„Peaky Blinders. Pokłosie” jako trzecia część, otwiera przed czytelnikami historię zupełnie nowego pokolenia gangsterów pochodzących z Wielkiej Brytanii. Postęp technologiczny i zamiana dotychczas przemysłowych ośrodków w metropolie handlowe to ogromne wyzwanie, które nie tylko na zwykłych mieszkańcach Anglii, ale również w gangsterskim świecie wymusza rewolucję. Wraz z trzecią częścią wchodzimy jakby w zupełnie „nową erę” brytyjskiego półświatka. W brutalnym jak dotąd podziemiu Birminghamu pojawiają się nowe grupy przestępcze, które poszukują nowych możliwości nielegalnego zarabiania pieniędzy. Uwaga spoiler – pojawiają się tutaj motyw wyścigów konnych i rozwoju zakładów bukmacherskich, a także z pozoru niewinnego handlu targowego z barwnymi straganami i kulturalnymi naganiaczami. Standardowe jak na ten czas formy zarobku wciąż pozostają w użytku. Nieobce dla czytelnika stają także konotacje polityczny pomiędzy Wielką Brytanią a Włochami.

Książka jest wprost naszpikowana faktami o gangsterskich poczynaniach, podobnie jak wcześniejsze części należy do gatunku literatury faktu i reportażu. Autor już uprzednio w całości zanurzył się w dzieje gangu, odkrywając nieznane jak dotąd fakty pochodzące ze źródeł historycznych, ale również i osobistych wywiadów z faktycznymi potomkami Peaky Blinders. Trzecia część (podobnie jak pierwsza i druga) zawiera rzadkie fotografie pochodzące z początku XX wieku. Pomimo, że jest to reportaż, książkę samą w sobie czyta się całkiem dobrze, jest ona napisana przystępnym i łatwym w rozumieniu językiem. Wzajemne zawiłości pomiędzy popularnymi przestępcami nierzadko jednak wymuszają świadome kojarzenie faktów – dla tych którzy gubią się w powiązywaniu ze sobą zdarzeń czy postaci, zdecydowanym ułatwieniem będzie wsparcie się serialem. Czasem łatwiej zrozumieć pewne rzeczy mając przed sobą wersję multimedialną, szczególnie jeśli książkę traktuje się jako wieczorną formę relaksu.

„Peaky Blinders. Pokłosie” to nie lada gratka dla fanów znanego już na całym świecie serialu. To niezwykle wciągająca lektura, której prawdziwej pikanterii dodaje fakt, że opisywany tam gang w rzeczywistości istniał. Jestem pewna, że tym którzy oszaleli już na punkcie ekranizacji, książkę tę „zjedzą w całości”. Dla tych zaś, którzy po raz pierwszy zanurzyć się chcą w gangsterskim półświatku Wielkiej Brytanii, zarówno pierwsza, druga i trzecia część stanowić będzie świetną bazę do dalszych eksploracji.

Klaudia Dydymska
(klaudia.dydymska@dlalejdis.pl)

Carl Chinn, Peaky Blinders. Pokłosie”, Zysk i S-ka Wydawnictwo, Poznań 2022



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat