Za recenzowaną książką stoi autorytet w dziedzinie psychobiologii, profesor Manuel Martín-Loeches kierujący Sekcją Neuronauki Kognitywnej Wspólnego Centrum UCM-ISCIII Ewolucji i Zachowania Człowieka. Jego dorobek naukowy obejmuje ponad sto publikacji dotyczących mózgu i ludzkiej kognicji, a także cenione książki, takie jak „La mente del Homo sapiens” czy „El cerebro social”. Tak bogate doświadczenie i uznana wiedza autora stanowią solidną rekomendację dla jego najnowszej pracy noszącej dumny tytuł „Po co nam inteligencja? Dlaczego mądrzy ludzie podejmują głupie decyzje?”.
Przyznaję bez bicia – początkowe starcie z tą książką zakończyło się moją kapitulacją, przynajmniej w pierwszej fazie lektury. Niemal dwieście pierwszych stron okazało się wyjątkowo nużące, przypominając raczej akademicki wykład z ewolucji człowiekowatych i ich mózgów. Autor z pedantyczną dokładnością porównywał homo sapiens z innymi przedstawicielami fauny, starając się dowieść, że nasza inteligencja nie jest unikalna (ja wiem, że to ceniony profesor – ale to nie jest nakład uniwersytecki na potrzeby akademickiego skryptu). Z tego naukowego potopu wyłowiłam kilka zaskakujących ciekawostek – tutaj uwaga na mały spoiler (!): bezmózga ośmiornica potrafi odkręcać słoiki (czego nie potrafię ja, co skłania do pewnych refleksji), populacje z liczną grupą babć mają większe szanse na przetrwanie w kryzysie (obalając tym samym stereotyp teściowej), a dobry nastrój obniża naszą czujność wobec perswazji (żeby zaoszczędzić, warto więc chodzić na zakupy z kiepskim samopoczuciem). Głównym mankamentem tej części okazał się jednak jej język, który wymaga sporej uwagi i koncentracji. Żeby jednak w pełni przyswoić to, co autor ma na myśli, potrzeba wiele energii i samozaparcia. Lektura nie należy więc do tych z narracją lekką i przyjemną, szczególnie dla osoby, która w tej dziedzinie nauki jest laikiem.
Po męczącej, przeładowanej naukowymi szczegółami pierwszej części, która wywołała u mnie niemal intelektualny odwrót, zdeterminowana pytaniem o przyczyny głupich decyzji inteligentnych ludzi, dotarłam do obiecującej drugiej części. Odpowiedź, choć złożona niczym facebookowy status („to skomplikowane”), przyniosła pewne usatysfakcjonowanie. Nie zdradzę szczegółów, ale jedno odkrycie wstrząsnęło mną szczególnie: nasz mózg podejmuje decyzje, zanim uświadomimy sobie ten fakt. To samo w sobie stanowi wystarczający powód, by sięgnąć przynajmniej po drugą część książki. Autor przedstawia tam również intrygującą tezę o dwóch typach myślenia – szybkim, opartym na natychmiastowej gratyfikacji i wolnym, wymagającym analizy i energii. To właśnie lenistwo naszego mózgu i rzadkie korzystanie z tego drugiego typu często prowadzi do błędnych wyborów. W książce znajdziemy wiele fascynujących spostrzeżeń, od korelacji między mniejszą wiedzą, a większą pewnością siebie, po rolę opowiadanych historii i naturę nauki jako dyskusji. Konkluzja sprowadzająca mózg do chemii i elektryczności również daje do myślenia.
Technicznie książka jest prosta: raczej klasycznych rozmiarów, w miękkiej oprawie, licząca równe 400 stron. Mimo skromnej objętości lektura wymaga ogromnego skupienia. Uważam, że pod tym względem jest nieco „przedobrzona”. Autor przy pierwszych 180 stronach wpadł w naukowy monolog i chciał przekazać dużo jakościowych treści, które w tak surowym wydaniu były dosyć mało atrakcyjne dla zwykłego czytelnika.
Odpowiedzi na nurtujące mnie pytanie jest w tej książce aż nadto. Po jej przeczytaniu nie mogłam się powstrzymać od zastanowienia nad własnymi, być może nieracjonalnymi, decyzjami. Czy w retrospekcji tamtych zdarzeń zadziałały emocje, „szum informacyjny”, autorytet, wewnętrzne przekonania, a może szybkie, instynktowne myślenie? Zachęcam i życzę inspirującej lektury, zwłaszcza po 180 stronie.
Klaudia Dydymska
(klaudia.dydymska@dlalejdis.pl)
Manuel Martín-Loeches, „Po co nam inteligencja? Dlaczego mądrzy ludzie podejmują głupie decyzje?”, Wydawnictwo Znak, Kraków, 2025.
Komentarze