Dorobek literacki amerykańskiej pisarki jest jednak znacznie bardziej rozbudowany, a wiele z kobiecych tytułów wychodzących spod jej pióra - niedoceniona. „Pod krzewami bzu” to piękna powieść, której urzekająca fabuła nie przez wszystkich została jeszcze odkryta.
Niewiele osób wie, że Louisa May Alcott jako pisarka literatury kobiecej i powieści dla dziewcząt pochodząca ze Stanów Zjednoczonych, żyła w XIX wieku. Jest to dość niewiarygodne, biorąc pod uwagę jak żywy i aktualny jest obecnie jej dorobek literacki. Wydawnictwo MG skutecznie dba o pamięć po utalentowanej pisarce, a powieści jej autorstwa odświeżane są, przyjmując nowe, pięknie wydania. Regały co bardziej popularnych księgarni nieustannie zaopatrywane są w klasykę, dawno już nieżyjącej Louisy May Alcott.
„Pod krzewami bzu” to opowieść o dwóch siostrach, Bab i Betty, którym niespodziewanie towarzyszyć zaczyna pies Sancho oraz jego właściciel i były cyrkowiec, Ben. Piątą postacią zamieszaną w pełną humoru fabułę jest ich charyzmatyczna sąsiadka, Celia. Narracja książki bardzo absorbuje czytelnika, przez co ma on całkiem realne wrażenie uczestnictwa w biegu przygód. Choć nie jest to lektura pełna zwrotów akcji, a fabuła toczy się raczej swoim tempem to nie ma tu miejsca na nudę. Czytanie tej powieści to jak patrzenie na świat oczami samej autorki. Pierwszoplanowa akceptacja drugiego człowieka i duża doza tolerancji, która wielokrotnie przewija się w książce, niesie za sobą ogromne wartości. Piękne, jak Louis May Alcott przekazuje radość z życia codziennego i czerpania przyjemności z małych rzeczy, pełno w niej miłości do natury, siebie oraz zwierząt, ale także i skromności. Jej książki naładowane są pozytywną energią i porywając swoją fabułą, pozwalają na chwilowe wyzbycie się z głowy problemów.
Nie podaruję sobie wizualnej oceny książki. Dawno nie widziałam tak uroczo i „cukierkowo” wydanej lektury, którą w pierwszej kolejności pragnie się mieć właśnie dzięki jej urzekającej okładce. To książka pokaźnych rozmiarów w kolorze pudrowego różu ozdobiona tytułowymi krzewami bzu. Najnowsze wydanie wzbogacone jest o ilustracje, a oprócz tego spodziewać możemy się blado żółtych stron i przyjemnej, czytelnej czcionki. Każdy rozdział rozpoczyna pusta strona z jego tytułem, co nadaje książce niejakiego majestatu i klasy. Oprócz „Pod krzewami bzu”, siedem kolejnych książek autorstwa Alcott zostało wydanych w podobny sposób, tak aby tworzyły one spójną, ponadczasową sagę, upamiętniającą pamięć o swojej autorce.
Książki Louis May Alcott (wszystkie, bez wyjątku) zasługują na szczególne miejsce w domowej biblioteczce. Uwielbiam uczucie ukojenia i spokoju, które we mnie wzbudzają i traktuję je jako pozycje idealne na wieczór po niespokojnym dniu. Nigdy nie zawiodłam się na książkach tej pisarki i za każdym razem jak po nie sięgam wiem, że czeka na mnie piękna i szczerza w przesłaniu lektura. „Pod krzewami bzu” to powieść o wolności i poczuciu bezpieczeństwa, akceptacji siebie i innych, to powieść, po którą warto sięgnąć.
Klaudia Dydymska
(klaudia.dydymska@dlalejdis.pl)
Louisa May Alcott, „Pod krzewami bzu. Wydanie ilustrowane”, Wydawnictwo MG, Warszawa 2023
Komentarze