„Pod niebem Afryki” – recenzja

Recenzja książki „Pod niebem Afryki”.
Afryka zachwyca majestatycznym pięknem i dzikimi krajobrazami. Barwne kwiaty pokrywają górskie łąki, a powietrze przesycone jest oszałamiającym zapachem. Jednak to miejsce, choć urzekające, kryje w sobie niebezpieczeństwa: dzikie zwierzęta, ukąszenia owadów i wrogo nastawione plemiona, a w tym wszystkim nasza Charlotte, której historia w książce „Pod niebem Afryki” jest przepełniona emocjami.

Książka „Pod niebem Afryki” autorstwa Anne Jacobs to kolejna odsłona serii o losach Charlotte Harmsen. Bohaterka, głęboko związana ze swoją plantacją kawy w górzystych rejonach Usambry, jest oddaną matką i żoną. Gdy jednak jej mąż, lekarz George, ponownie wyrusza na niebezpieczną misję, jej dotychczasowe życie zmienia się diametralnie. Charlotte będzie musiała po raz kolejny udowodnić, że jako kobieta przedsiębiorca potrafi świetnie sobie radzić w tym zdominowanym przez mężczyzn świecie. Na plantacji pojawia się młody mężczyzna, Jeremy, który będzie miał na naszą bohaterkę ogromny wpływ. Gdy listy od George’a przestają przychodzić, a on zostaje uznany za zaginionego, Charlotte decyduje się wyruszyć w samotną podróż, by odnaleźć swojego męża. Wystarczająco wzbudziłam Wasze czytelnicze zainteresowanie, a może mam mówić dalej?

Anne Jacobs ponownie przenosi czytelników do Afryki początku XX wieku – pięknej, lecz pełnej niebezpieczeństw. W czasie, gdy niemieckie imperium traktuje ten region jako kolonię, a tubylcze plemiona zmagają się z oporem wobec kolonizatorów, Charlotte staje przed własnymi wyzwaniami. Zostaje bez zarządcy na swojej ukochanej plantacji kawy, a oddalenie od męża George’a, którego lekarska służba wymaga licznych wyjazdów, wprowadza napięcia do ich małżeństwa. Nie zazdroszczę bohaterce tego momentu, w którym na jej drodze pojawia się młody, charyzmatyczny Anglik, a George znika podczas misji medycznej. Samotna Charlotte staje przed trudnym wyborem, rozdarta między miłością a lojalnością.

Trudno byłoby mi pominąć aspekt szaty graficznej całej tej serii. Dla mnie są to przepięknie wydane cztery tomy. Trzymam w dłoni „Pod niebem Afryki” i jest to jak zaproszenie do podróży w głąb dzikiej Afryki. Ciepłe odcienie i egzotyczny krajobraz gorącego kontynentu, a w tle rozległe sawanny i rozłożyste akacje. Całe to otoczenie jest bajkowe, lecz jednocześnie tajemnicze; klimat początku XX wieku oraz emocje, które czekają na czytelnika w historii Charlotte. Co do technicznej oceny – nakład ma trochę ponad 350 stron, miękką okładkę. Tekst zredagowany jest bez zarzutu i sprawia, że czytanie to sama przyjemność.

Autorka zabiera nas w podróż do nieodkrytej, tajemniczej Afryki początku XX wieku, pełnej przygód, wielkiej miłości i marzeń, po które warto sięgać. Powieść „pożera” czytelnika w całości, a dalsze losy dobrze już znanych bohaterów wzbudzają ogromną ciekawość. Nie wiedziałam, czego mogę się spodziewać po czwartym już tomie, ale ku mojemu zadowoleniu otrzymałam historię pełną emocji i zaskakujących zwrotów akcji, która porusza i pozostaje w pamięci. Ta książka przypomina, że warto walczyć o to, co dla nas najważniejsze.

Klaudia Dydymska
(klaudia.dydymska@dlalejdis.pl)

Anne Jacobs, „Pod niebem Afryki”, Wydawnictwo Skarpa Warszawska, Warszawa, 2024.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat