„Powtórka” Marcel Woźniak – recenzja

Recenzja książki „Powtórka”.
Drugie wydanie debiutanckiej powieści kryminalnej Marcela Woźniaka. Detektyw Brodzki kontra Toruń –tego nie da się zapomnieć!

Akcja powieści rozpoczyna się, gdy detektyw Leon Brodzki odchodzi na zasłużoną emeryturę. Mimo tego że rozwiązał dużo trudnych spraw i złapał wielu przestępców, jego rodzina najbardziej na tym ucierpiała. Przejście na emeryturę nie oznacza jednak tego, że od tej pory będzie wiódł spokojne i sielankowe życie. Jest wręcz przeciwnie – Leona męczą koszmarne sny, od których Brodzki chciałby się uwolnić. Dodatkowo jego relacje z córką są skomplikowane, nie mogą się ze sobą dogadać. Gdy zamierza odbudować relacje rodzinne i polepszyć kontakt z córką, otrzymuje polecenie powrotu na służbę i od tego czasu jego życie zaczyna przypominać koszmar na jawie. Pojawiają się kolejne zwłoki, odcięty palec, czerwony płaszcz przeciwdeszczowy i tajemniczy napis na ciele ofiary, które są tylko początkiem tajemniczych i mrocznych wydarzeń. Aby dotrzeć do ich źródła, detektyw będzie musiał wrócić do sprawy sprzed lat i stanąć twarzą w twarz z popełnionymi przez siebie błędami. Co należy zrobić gdy fakty mówią same za siebie? Czy można dalej stawiać jedynie na pracę, a nie na swoją rodzinę?

Wszystkie poszlaki w sprawie prowadzą do ojca Leona, ale nie ma on możliwości skontaktowania się z policjantem. W tej sprawie jest wiele intryg, podstępów i pytań pozostających bez odpowiedzi. Dynamiczna akcja prowadzi czytelnika do wielu wątków pobocznych, które ostatecznie tworzą całość. Powieść została utrzymana w świetnym, mrocznym klimacie. Akcja rozwija się w różne strony, a wytypowanie mordercy nie jest proste dla czytelnika dzięki myleniu tropów przez autora. Dużym zaskoczeniem może być również zakończenie książki, które nie jest takie oczywiste i proste, jak może się na początku wydawać.

Jak sam autor na końcu wyjaśnia, pisząc tą książkę wzorował się na pewnym policjancie Mitchu i jego sprawach, a sama historia czekała na dokończenie i wydanie kilka lat na starym laptopie. Trzeba przyznać, że główny bohater został świetnie wykreowany, a jego przemyślenia o upływającym czasie i starzeniu się są kolejnym pozytywnym aspektem powieści. Książka będzie bardzo ciekawa dla osób lubiących kryminały i z pewnością po przeczytaniu tej części warto oczekiwać na kolejny tom i ponowne spotkanie z detektywem Brodzkim.

Ewelina Makoś
(ewelina.makos@dlalejdis.pl)

Marcel Woźniak, „Powtórka”, Wydawnictwo Novae Res, Gdynia 2020.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat