Warto na wstępie przybliżyć postać samego twórcy, bo autorem tej książki jest Marian Golka – socjolog, profesor nauk humanistycznych oraz były kierownik Zakładu Socjologii Kultury i Cywilizacji Współczesnej w Instytucie Socjologii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. To uznany badacz mający na swoim koncie liczne publikacje poświęcone kulturze, sztuce i społeczeństwu. Wśród jego najważniejszych prac znajdują się m.in. „Socjologia kultury” (2007, 2013), „Socjologia sztuki” (2008), „Pamięć społeczna i jej implanty” (2009), „Imiona wielokulturowości” (2010) oraz „Cywilizacja współczesna i globalne problemy” (2012).
W swojej książce autor w ośmiu rozdziałach zabiera czytelnika w podróż po Francji, Włoszech – szczególnie Rzymie – oraz innych zakątkach Europy, sięgając także nieco dalej, do miejsc leżących poza naszym kontynentem m.in. do Iranu.
Opisane wyprawy, zarówno te bliskie, jak i odległe, stają się pretekstem do refleksji nad tym, jak bardzo podróże potrafią nas zmieniać. Wyjście ze strefy komfortu, zetknięcie się z inną kulturą, reagowanie na niespodziewane sytuacje – to wszystko kształtuje naszą otwartość i poszerza horyzonty. Inwestycja w podróże to inwestycja w siebie – w emocje, doświadczenia i piękne wspomnienia, których nikt nam nie odbierze. Nawet jeśli czasem ucieknie pociąg, złamie się obcas, pęknie termos czy zgubią się drobne w dziurawej kieszeni – warto wtedy po prostu uśmiechnąć się i cieszyć chwilą.
Tym razem uwagę kierujemy ku wrażliwości – tej, która pozwala dostrzegać głębsze znaczenia w każdej lekturze, jeśli tylko odbiorca potrafi ich szukać. To także zachwyt nad złotą figurą Madonny wieńczącą katedrę – symbolem piękna, stylu i żywego kontaktu ze sztuką. To również codzienni przechodnie, którzy wśród zgiełku dnia mogą na moment zatrzymać się i pomyśleć o sobie, odsuwając na bok marazm i pośpiech. Wszystkie te elementy tworzą spójną opowieść – opowieść o Awinionie, mieście, które przyciąga artystów z całego świata dzięki licznym festiwalom teatralnym i wydarzeniom kulturalnym. Awinion przywołuje też skojarzenia z obrazem „Panny z Awinionu” Pabla Picassa i piosenką Ewy Demarczyk „Na moście w Awinion”. To miasto, w którym w późnym średniowieczu rezydowali papieże – do dziś świadczy o tym monumentalny pałac papieski oraz most Saint-Bénézet kończący się w połowie Rodanu. I właśnie tutaj ujawnia się prosta, a zarazem głęboka prawda – szybciej przemijają ludzie niż miasta.
Jest to nakład, który niespełna miesiąc temu wyszedł spod intensywnie pracujących maszyn drukarskich. „Przenośne centrum świata. Przypadki podróżne” należy do gatunku książek podróżniczych, choć trzeba mieć na uwadze, że jest dość specyficzną publikacją. Okładka zachowana w bardzo neutralnych barwach, niektórzy mogliby powiedzieć, że wręcz nostalgicznych. Mnie się podoba, choć rzeczywiście „nie bije” po oczach. Myślę, że autor dobrze już zna własną grupę docelową i wie, że ci, którzy będą chcieli, w zakamarkach księgarni po prostu ją znajdą. Jest dość standardowych gabarytów, liczy sobie prawie 410 stron, a przyjemna dla oka czcionka zachęca do czytania. Jest prosta, a nawet trąci elegancją!
To cenne, że Marian Golka dzieli się swoimi podróżniczymi „przypadkami”, w których literacka wyobraźnia spotyka się z uważną, subtelną obserwacją codzienności. To książka o umiejętności dostrzegania tego, co ulotne, o łapaniu chwil i odkrywaniu ukrytej esencji odwiedzanych miejsc. Autor nie tyle opisuje podróże, co zaprasza do współodczuwania – do patrzenia uważniej i głębiej. Z pełnym przekonaniem polecam tę pozycję – to piękna, literacka magia, która zostaje w pamięci na długo.
Klaudia Dydymska
(klaudia.dydymska@dlalejdis.pl)
Marian Golka, „Przenośne centrum świata. Przypadki podróżne”, Wydawnictwo Zysk i S-ka, Poznań, 2025.
Komentarze