„Rodzina. Bo trzeba żyć” - recenzja

Recenzja książki „Rodzina. Bo trzeba żyć”.
Trzecia część sagi rodzinnej z cyklu „Bo trzeba żyć”. Powieść historyczna o trudach życia okresu powojennego osób, które przeżyły wojnę i muszą mierzyć się z nową rzeczywistością.

„Bo trzeba żyć” jest powieścią o rodzinie, tożsamości i prawdziwej miłości. Fabuła rozgrywa się na Podlasiu, a jej tłem są wielkie wydarzenia pierwszej połowy XX wieku od wybuchu I wojny światowej do śmierci Stalina.

Kończy się II wojna światowa, która pozostawia po sobie ruiny domów, tęsknotę i ból po stracie najbliższych osób. Rozpoczyna się gehenna codziennego życia pod rządami rosyjskich wyzwolicieli. Rodzina Apolonii próbuje przetrwać panujący chaos i terror nowej władzy. Gabrysia nie potrafi odnaleźć się w rodzinnym domu w Olendrach, dlatego wraca do Łukowa. Z dnia na dzień dziewczyna powoli przyzwyczaja się do nowej rzeczywistości, współtworzy bibliotekę z ocalałych książek po wojnie. Próbuje żyć normalnie i angażować się na nowo w życie zawodowe. Spotyka również fotografa Adama, z którym tworzy szczęśliwą rodzinę. Nie mają jednak w życiu łatwo, bowiem muszą mierzyć się z problemami finansowymi i nowymi przepisami utrudniającymi im życie. Bardzo ważna jest dla nich rodzina, z którą mają od pewnego czasu dobre relacje.

W książce widzimy nie tylko odbudowę kraju po wojnie, ale także trudy komunizmu, które były ciężkim czasem dla polskiej ludności. Rodzina to trzeci i ostatni tom serii, który jest równie udany jak wcześniejsze książki. To pięknie napisana powieść o zwykłych ludziach, ich czynach i przeżyciach; jest w niej bardzo dużo i prawdy. Dzięki pokazaniu tamtego świata, możemy obserwować razem z bohaterami trudne życie odradzającego się państwa. Dodatkowym atutem jest to, że autorka posiada dużą wiedzę na temat czasów wojennych i okresu po wojnie, co wpływa na jakość książki, dlatego czyta się ją z wielkim zainteresowaniem. Język, jakim jest napisana książka, nie jest zbyt prosty, jednak zawiera w sobie powagę tych czasów oraz szacunek do opisywanych wydarzeń.

Polecam tą książkę, jak również całą sagę, gdyż porusza trudne dla nas tematy i pokazuje silną wolę ludności, która starała się odbudować swoje życie na nowo. Uważam, że powinna przypaść do gustu każdemu czytelnikowi.

Ewelina Makoś
(ewelina.makos@dlalejdis.pl)

Ewa Szymańska, „Rodzina bo trzeba żyć, Wydawnictwo Szara Godzina, Katowice, 2020.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat