„Skrzydła życia” – recenzja

Recenzja książki „Skrzydła życia”.
Nigdy nie jest za późno, by zacząć żyć. Historia z niezwykłym przekazem, który może wiele nauczyć.

Życie jest nieobliczalne i nieprzewidywalne. Nigdy nie możemy być pewni tego, co się wydarzy ani jakie będą nasze zachowania w obliczu tego, co los dla nas szykuje. W bardzo trudnej sytuacji życiowej znalazła się nasza bohaterka, Natalia Bruska. Spokojny i beztroski świat Natalii legł w gruzach, kiedy młoda kobieta straciła ukochanego męża w wypadku. Z dawnego życia nie pozostało jej nic oprócz dorastającego syna Ignacego. Śmierć Tomka wstrząsnęła jej życiem tak, że długo nie mogła pogodzić się z losem. Jedynie dla syna zmuszała się, by żyć i wstawać co rano z łóżka. Przepełniona smutkiem i żalem kobieta nie wierzy w to, że szczęście może się jeszcze do niej uśmiechnąć. Jednak gdy poznaje młodego i przystojnego biznesmena, Miłosza Rozterskiego, jej serce nieoczekiwanie zaczyna bić szybciej. Kobieta od początku podoba się Miłoszowi, który chce się do niej zbliżyć. Ją też coś do niego przyciągało, ale walczyła sama ze sobą mając w pamięci cały czas zmarłego męża. Czy Natalia zaufa swojej intuicji i znajdzie w sobie odwagę, by zaryzykować i spełnić wreszcie własne marzenia a nie jedynie cudze oczekiwania? Zerwanie z przeszłością i budowanie wszystkiego od nowa może okazać się dla niej największą, a zarazem najtrudniejszą walką w życiu…

Autorka w bardzo przyjemny sposób przedstawiła realia codziennego życia. Historia ta ma głęboki przekaz, dlatego może wiele nauczyć. Doskonale stworzony klimat, który możemy dostrzec już w przepięknej okładce, niezwykli bohaterowie, niebanalna fabuła, która często zaskakuje i duża ilość ważnych tematów w książce powodują, że jest to pozycja bardzo przyjemna. Jest to nie tylko opowieść o próbach stworzenia rodziny, ale także lekcja życia, jaką dostarczają nam główni bohaterowie. Mimo sporej objętości książkę czyta się bardzo szybko, co mogę uznać za wielki plus. Książka jest pewnego rodzaju drogą, jaką jest codzienne zmaganie się z bólem i trudami po stracie ukochanej osoby. Nie jest to zwykły romans, ale bardziej analiza relacji damsko-męskich i relacji między rodzicem i dzieckiem.

Książka wzrusza, bawi i uczy, nie sposób się od niej oderwać. Jednym słowem muszę stwierdzić, że jest to doskonale dopracowany i udany debiut autorki z mocnym przekazem. Zaskakujące zakończenie tej historii z kolei daje nadzieję na to, że wątek ten doczeka się kontynuacji.

Ewelina Makoś
(ewelina.makos@dlalejdis.pl)

Anna Wrzesińska, „Skrzydła życia”, Wydawnictwo Novae Res, Gdynia, 2021.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat