„Testament Templariusza” – recenzja

Recenzja książki „Testament Templariusza”.
Interesująca i wciągająca opowieść, która łączy w sobie zagadkę historyczną związaną z zakonem templariuszy oraz ciekawą intrygę kryminalną toczącą się wokół klasztoru cysterskiego w Henrykowie.

Akcja książki „Testament Templariusza” rozgrywa się  w dwóch płaszczyznach czasowych. Jedna skupia się na roku 1307, gdy z miasta Troyes we Francji zbiegła mała grupa templariuszy, by uniknąć aresztowań z rozkazu króla Filipa Pięknego. Wybrali się oni na wschód, by zrealizować misję, od której zależy przyszłość zakonu. Podróż ta będzie obfitować w wiele nieoczekiwanych wydarzeń, a realizacja celu wcale nie będzie tak prosta. Druga płaszczyzna książki została umiejscowiona w roku 1981, gdy Magda Michalska przenosi się na wieś po swoim rozwodzie. W Henrykowie zostaje zatrudniona jako nauczycielka w szkole przylegającej do zabytkowych budynków opactwa klasztoru cystersów. Kolejnego dnia budzi się w Polsce, gdzie obowiązuje stan wojenny. Życie głównej bohaterki ulega gwałtownej zmianie. Rozstanie z mężem, utrata pracy z powodu działalności w Solidarności   sprawiają, że Magda nie jest pewna swojej przyszłości. Do tego we wsi mają miejsce serie tajemniczych i brutalnych morderstw. Kto za nie odpowiada? A może wiążą się one z tajemnicą skrywaną przez klasztor?

Autorka w doskonały sposób ukazuje nam czasy PRL-u i stanu wojennego, a także czasy z roku 1307. W ten sposób miesza między sobą te dwa odległe okresy. W umiejętny sposób łączy ze sobą również fikcję literacką z faktami historycznymi. Opisy zabytkowych wnętrz powodują, że możemy łatwo wyobrazić sobie mroczne zakątki opactwa, kaplice i biblioteki. Wszystko to zachęca nas do zobaczenia tego miejsca na żywo.

Książka ta charakteryzuje się mrocznym klimatem, gdyż znajdziemy w niej wiele tajemnic i zaskakujących zwrotów akcji. Pokazany jest w niej świat, gdzie rzeczy nie są tak oczywiste, na jakie wyglądają, a pozory z reguły mylą. Przedstawieni tutaj bohaterowie mają bardzo złożone charaktery i są dobrze wykreowani.

„Testament Templariusza” jest świetnym połączeniem powieści historycznej i kryminalnej. Sposób pisania Jolanty Marii Kalety sprawia, że ta historia wciąga czytelnika, jednocześnie dostarczając mu wielu faktów historycznych. O templariuszach i zaginionych skarbach napisano już wiele książek, ale autorka w tej powieści potrafiła wzbudzić moje zainteresowanie tym tematem i ukazać urodę dawnego opactwa cystersów w Henrykowie. Zresztą opactwo to jest bardzo ciekawym miejscem, o którym stosunkowo niewiele się mówi, a skrywa ono wiele tajemnic i skarbów. Wykorzystując dwie tragiczne daty 13 października 1307 roku, gdy aresztowano templariuszy oraz 13 grudnia 1981 roku, gdy aresztowano członków Solidarności, autorka napisała opowieść o ludzkich namiętnościach, okrucieństwie rządzących i chciwości. Intrygujące połączenie.

Ewelina Makoś
(ewelina.makos@dlalejdis.pl)

Jolanta Maria Kaleta, „Testament Templariusza”, Wydawnictwo MG, Kraków, 2024.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat