„Tygrysice” – recenzja

Recenzja spektaklu „Tygrysice”.
Na stołeczną Scenę Relax gościnnie zawitał świeży, zabawny i gorący spektakl. „Tygrysice” to komedia w gwiazdorskiej obsadzie, która bawi do łez i udowadnia, że wiek to tylko liczba, a w życiu nigdy nie jest na nic za późno.

Trzy kobiety, trzy różne temperamenty. Przyjaźnią się od lat i wiedzą o sobie wszystko. Gdy ich mężowie umierają, a PESEL zaczyna boleśnie dawać im się we znaki, biorą sprawy w swoje ręce – zamiast przekwitać, chcą na nowo w pełni rozkwitnąć. Wpadają na szalony pomysł, by zgłosić się do telewizyjnego show. Pragną zatańczyć i zaśpiewać przed milionami widzów. Chęci mają ogromne, gorzej z talentem. Na ratunek przychodzi im jednak przystojny i popularny influencer o kolumbijskich korzeniach. Julio roztacza przed nimi wizję wielkiej kariery, a przy okazji… rozpala w nich żar namiętności i wpada na szalony plan z piekła rodem. Czy roztańczone wdowy staną się gwiazdami i podbiją świat? Czy może to wszystko zakończy się gorącym czworokątem?

Największym atutem przedstawienia jest gra aktorska. A w tytułowe tygrysice wcielają się Anna Samusionek, Małgorzata Królikowska i Małgorzata Lewińska – utalentowane, seksowne i doświadczone aktorki. Ich bohaterki zostały stworzone z wyrazistych charakterów – każda reprezentuje inne doświadczenia, temperament i sposób radzenia sobie z codziennością. Aktorki z dużą swobodą budują relacje między postaciami, a ich dialogi brzmią naturalnie i wiarygodnie. Widać, że dobrze czują swoje role, dzięki czemu zarówno komediowe riposty, jak i bardziej wzruszające sceny wywołują autentyczne emocje. Natomiast w rolę namiętnego Latynosa wcielił się Kamil Piotrowski, który genialnie utożsamił się z kolumbijskim temperamentem. A wszystko to okraszone jest muzyką latynoską, przy której chce się kołysać bioderkami.

Spektakl „Tygrysice” w reżyserii Anny Oberc to komedia, która pod pozorem lekkiej, pełnej humoru opowieści porusza tematy bliskie wielu współczesnym kobietom. To historia o przyjaźni, relacjach, życiowych wyborach i próbie odnalezienia siebie w świecie pełnym oczekiwań. Twórcy umiejętnie łączą komizm sytuacyjny z bardziej refleksyjnymi momentami, dzięki czemu przedstawienie nie jest jedynie serią zabawnych scen, ale również zachętą do zastanowienia się nad własnym życiem. Mimo  różnic charakterów i doświadczeń przyjaciółki potrafią stworzyć silną więź. Każda z bohaterek reprezentuje inny sposób patrzenia na świat i mierzy się z odmiennymi problemami – od kryzysów w związkach, przez zawodowe rozczarowania, po poszukiwanie własnej tożsamości. „Tygrysice” to spektakl, który bawi, wzrusza i pozostawia widza z uśmiechem oraz kilkoma myślami do przeanalizowania.

Klaudia Kwiatkowska

reż. Anna Oberc, „Tygrysice”, Scena Relax, 2026.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat