Warszawę nawiedzają fale upałów, a ulice są pełne kibiców, którzy przygotowują się do meczu Polska - Niemcy. Podinspektor Jakub Tyszkiewicz nie ma tym razem łatwego zadania, gdyż odpowiada za bezpieczeństwo zaplanowanej rozgrywki. Tym razem grupie pod jego dowództwem przyszło ochraniać najważniejszy mecz na stadionie narodowym. Ktoś zamierza rozpętać tam piekło. Problem leży w tym, że nie wiadomo, kto jest wrogiem. Czy narodowe bezpieczeństwo wymaga ofiar? Jak daleko posuną się tajne służby? Kto decyduje o tym, co jest najlepsze dla interesu państwa?
Marcin Ciszewski przedstawia tutaj scenariusz zamachu terrorystycznego w dusznej atmosferze wielkiego miasta, gdzie wszystko może się wydarzyć. Bohaterowie zostali tutaj bardzo dobrze wykreowani. Są zróżnicowani i realni; niczego w nich nie brakuje. Jeśli chodzi o fabułę, to jest w niej bardzo szybka akcja, która ciągle się rozwija; stale się coś dzieje, a dodatkowo autor dostarcza nam wielu emocji. Książka została napisana w ciekawym stylu, gdyż czyta się ją lekko, szybko i przyjemnie. Podobnie jak poprzednia część ta również wciąga i sprawia, że chcemy być obecni przy tych wydarzeniach i w życiu bohaterów. Mimo że nie jest cienka, to chcemy jak najszybciej dotrzeć do jej zakończenia.
W książce mamy widoczne braki współdziałania służb i różne gierki niektórych funkcjonariuszy, pojawienie się niespodziewanych osób, co prowadzi do znacznego chaosu trudnych działań mających na celu ochronę społeczeństwa. Jest w niej coś co zachęca i wciąga do samego końca. Bardzo dobrze opisane są tutaj elementy pracy wydziału i szczegóły techniczne broni. Autor dostarcza nam dużej dawki informacji odnośnie prowadzenia spraw, przesłuchań, docierania do kolejnych świadków i odkrywania poszlak. Zostało to wszystko przedstawione w tak przyjazny sposób, że nawet laik, który nie orientuje się zawiłościach technik policyjnych, jest w stanie zrozumieć każdy element tych działań.
„Upał" jest dobrym połączeniem ciekawej akcji, polityki, klimatu zagrożenia i odrobiny humoru z ciekawymi bohaterami. Książka ta stale trzyma w napięciu i pokazuje, co może stać się podczas tak dużych wydarzeń, gdzie uczestniczy tak wiele osób. Są to niby sytuacje odległe, ale bardzo prawdopodobne i trzeba ją przeczytać, aby zdać sobie sprawę z tego, że także u nas może stać się wszystko.
Ewelina Makoś
(ewelina.makos@dlalejdis.pl)
Marcin Ciszewski, „Upał”, Wydawnictwo Skarpa Warszawska, Warszawa, 2024.
Komentarze