Niejeden rodzic opanował do perfekcji sztukę konstruowania zabawnych buziek ze składników surówek, sałatek i kanapek. Grzybki lub jeże z jajek z dodatkami to dla wielu chleb powszedni. Problemy zaczynają się, gdy zbliża się pora obiadowa, w czasie której gotujemy dla całej rodziny i nie zawsze mamy czas i energię, by wznosić się na szczyty artystycznych umiejętności. Co więc począć, by dzieciaki chętnie siadały do stołu nie tylko od święta?
Pamiętajmy o różnorodności – mało kto chciałby jeść dokładnie to samo trzy dni z rzędu. Jedzenie może być proste (a nawet powinno), więc nadal nie musimy spędzać w kuchni połowy dnia. Im więcej kolorów, tym lepiej. Szaro-bura mamałyga nawet najbardziej wygłodniałą osobę potrafi pozbawić apetytu, a co dopiero naszego małego uparciucha! Przekonacie się, że przy odpowiedniej prezencji, surowe warzywa będą znikać z talerzy w mgnieniu oka. Wprowadzając nowe smakołyki, podawajmy je w towarzystwie składników, które dziecko już zna i lubi. Znacznie ufniej podejdzie do sprawy. Wielu rodziców zastanawia się, jak do jadłospisu przemycić ryby bez próśb i przekupstw… Wystarczy odpowiedni przepis i ryba stanie się przysmakiem malucha! Surówka z marchewki i jabłka lub ogórka podana w zestawie z chrupiącymi nuggetsami w kukurydzianych płatkach to nasz sprawdzony sposób na znakomity obiad dla najmłodszych.
Chrupiące nuggetsy w kukurydzianych płatkach
Składniki:
Sposób przygotowania:
Fot. Knorr
Informacja prasowa
Komentarze