Karp smażony
Karp jest dość tłustą rybą, więc gdy dodamy do niego panierkę z mąki i bułki tartej oraz dużą ilość oleju to otrzymamy niezwykle ciężkostrawne danie, które może nadwyrężyć nasz przewód pokarmowy, który w Święta jest wystawiony na ciężką próbę. Istnieją jednak sposoby, żeby zmniejszyć zawartość tłuszczu w tej tradycyjnej wigilijnej potrawie. Po pierwsze można zastąpić karpia np. amurem, który jest nieco mniej tłusty. Jeśli jednak nie wyobrażamy sobie wigilii bez karpia, to wystarczy, zamiast mąki pszennej użyć kukurydzianej, która nie wchłania tak dużej ilości tłuszczu. Jaki olej wybrać? Najlepsze są roślinne. Jednonienasycone kwasy tłuszczowe, które znajdują się m.in. w oleju z awokado i oleju rzepakowym, dobrze znoszą wysokie temperatury, więc w ograniczonej ilości można ich używać. W przypadku oleju rzepakowego powinniśmy wybierać do smażenia rafinowany, ze względu na fakt, że zawiera on, obok kwasów jednonienasyconych, także wielonienasycone.
Sekret tkwi w patelni
Karpia smażymy na małej ilości oleju rzepakowego lub całkowicie bez tłuszczu na patelni z nieprzywierająca powłoką. Taką powłokę mają m.in. naczynia Kohersen® wykonane przy użyciu opatentowanej technologii BLACK CUBE®. Posiadają one unikatową, dwustronną powierzchnię funkcyjną: zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz naczynia. Sześcienny wzór na powierzchni naczynia pozwala na równomierne rozprowadzenie niewielkiej ilości tłuszczu i zapobiega przywieraniu, co jest nie bez znaczenia nie tylko dla smaku potraw, ale także ze względu na zachowanie wartości odżywczych. Dzięki trójwarstwowej konstrukcji naczynia Kohersen® doskonałe przewodzą i efektywne utrzymują ciepło podczas gotowania. Ich powierzchnia błyskawicznie osiąga pożądaną temperaturę (60 s do 200°C). W ten sposób możemy obniżyć koszty energii i zaoszczędzić czas, którego w święta zawsze brakuje.
Składniki:
Karpia skrobiemy, czyścimy i płuczemy, a następnie kroimy w dzwonka. Skrapiamy sokiem z cytryny, oprószamy solą oraz pieprzem, a potem obkładamy dokładnie cebulą. Całość zalewamy mlekiem i wstawiamy na kilka godzin do lodówki. Proces macerowania ryby w mleczno-cebulowej zalewie pozwala pozbyć się wszelkich niepożądanych zapachów i sprawia, że mięso jest wyjątkowo kruche. Następnie zdejmujemy cebulę z karpia, doprawiamy go solą i pieprzem, potem obtaczamy każdą porcję w mące i krótko smażymy z obu stron na patelni z nieprzywierająca powłoką, na niewielkiej ilości rozgrzanego tłuszczu.
Ryba po grecku
Porcja (200 g) ryby po grecku przyrządzonej w tradycyjny sposób zawiera aż 24 g tłuszczu. Jak ją "odchudzić"? Panierowanie ryb w bułce tartej i mące, a następnie jej smażenie w oleju prowadzi do zmniejszenia zawartości kwasów omega3, które podczas smażenia szybko się utleniają. Są one nam potrzebne do prawidłowej pracy mózgu, lepszej koncentracji, zapobiega chorobom serca i alergiom, a także wzmacnia naszą odporność. Warto też pamiętać, że w trakcie smażenia, np. na smalcu i oleju, wzrasta kaloryczność potrawy (zwiększa się ilość tłuszczu w produkcie, a obniża poziom wody). Dlatego często z niskokalorycznego produktu otrzymujemy wysokoenergetyczne danie. Zatem jeśli zamierzamy przyrządzać na święta rybę po grecku, zamiast ją smażyć lepiej ugotować ją na parze. Pomocny okaże się tu wielofunkcyjny robot kuchenny Kohersen® ZT100 z funkcją parowara.
Składniki:
Marchew i pietruszkę obieramy i ścieramy na tarce o grubych oczkach, pora kroimy w półkrążki. Warzywa wkładamy do garnka i zalewamy wodą (pół szklanki). Cebulę kroimy w kostkę, podsmażamy chwilę na patelni z nieprzywierającą powłoką i dodajemy do pozostałych warzyw. Całość dusimy na małym ogniu. Gdy warzywa będą miękkie, dodajemy trochę koncentratu pomidorowego i doprawiamy solą i pieprzem do smaku. Rybę myjemy i solimy. W międzyczasie w garnku podgrzewamy wodę, nie doprowadzając jej do wrzenia. Osuszoną rybę nacieramy solą z obu stron i posypujemy świeżo zmielonym pieprzem, po czym układamy w górnej części garnka do gotowania na parze i przez ok. 12 minut pozostawiamy na małym ogniu. Na koniec rybę przekładamy do naczynia i przykrywamy warstwą warzyw.
Korzenne trufle
Punktem wyjścia wielu przepisów na świąteczne wypieki jest kostka masła. Jeśli jednak zależy nam na zmniejszeniu kaloryczności wigilijnych słodkości, warto wypróbować przepisy z ograniczoną zawartością tłuszczu i cukru.
Składniki:
Orzechy mielimy w blenderze (np. Nutri blender Kohersen®). Piernik rozdrabniamy w robocie kuchennym, np. Kohersen® ZT100 i mieszamy z orzechami. Czekoladę deserową rozpuszczamy na parze, dodajemy skórkę pomarańczową oraz nalewkę. Wyrabiamy przez chwilę masę w robocie, a następnie formujemy z niej kuleczki wielkości orzecha włoskiego i odstawiamy do lodówki na 2 godziny. Przed podaniem obtaczamy w kakao.
Fot. Kohersen
Informacja prasowa
Komentarze