„Zorza” – recenzja

Recenzja książki „Zorza”.
Książka napisana przez Annę Rosłoniec łączy w sobie: wywiad, miłość, bohaterstwo i zdradę.

Styczeń 1939 r. Zorza, agentka polskiego wywiadu, dostaje do wykonania specjalne zadanie. Ma z partnerem przewieźć ściśle tajną, niebezpieczną broń chemiczną o kryptonimie S-10 w bezpieczne miejsce. Niestety akcja nie idzie tak, jak powinna i Zorza razem z walizką znikają. Dodatkowo wszyscy uważają ją za zdrajczynię, która wykradła tajną broń dla Sowietów i uciekła bez śladu.

Równocześnie w powieści przedstawiona została akcja tocząca się współcześnie, w 2017 roku, kiedy to historyk Piotr Wilczyński zbiera materiały do napisania swojej pierwszej książki na temat legendarnej szpiegowskiej „Dwójki”. Podczas badań i poszukiwań w archiwum natrafia na ślady i dokumenty, które mogą udowodnić, że największa zdrada w historii polskiego wywiadu mogła wyglądać inaczej niż wszyscy myśleli. Naukowiec robi wszystko, by odkryć prawdę, która wydarzyła się w styczniu 1939 r. Czy uda mu się odnaleźć zaginioną broń i odpowiedzieć na wszystkie pytania, jakie pojawiają się w trakcie poszukiwań? Czy może szybsza będzie partia planująca zamach na społeczeństwo?

Historia opisana w książce jest tak ciekawa, że nie można oderwać się od czytania. Zawiera to, co lubię najbardziej, czyli idealne połączenie wydarzeń historycznych i fikcyjnych. Akcja toczy się na dwóch planach czasowych, ale nie utrudnia to czytania, wręcz przeciwnie - pozwala na lepsze zrozumienie toczącej się akcji. Książka zainteresuje zarówno tych, którzy lubią sięgać po powieści historyczne z okresu II wojny światowej, jak i pasjonatów szpiegowskich historii i spiskowych teorii w dziejach. Doskonała fabuła, szybka akcja, zaskakujące fakty i wydarzenia oraz idealnie skonstruowani bohaterowie – to wszystko powinno zachęcić do przeczytania tej książki. Podczas jej czytania można poczuć się uczestnikiem wydarzeń szczegółowo opisanych przez autorkę. Książka jest niezwykle wciągająca - to idealna lektura na cały wolny wieczór, ponieważ jak już się zacznie ją czytać, nie sposób się od niej oderwać.

Książka jest bardzo ciekawa, a czytanie jej to sama przyjemność, dlatego warto po nią sięgnąć. Autorka stanęła na wysokości zadania, a swoim literackim rozmachem i warsztatem językowym nie odbiega od pisarzy z dłuższym stażem. Z pewnością nikt nie będzie żałował czasu spędzonego z tą książką.

Ewelina Makoś
(ewelina.makos@dlalejdis.pl)

Anna Rosłoniec, „Zorza”, Wydawnictwo OMG, Kraków 2020.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat