W tej powieści autor obnaża małość postaw środowiska inteligencji twórczej, pisarzy, dziennikarzy i filmowców. Twórczość Leopolda Tyrmanda można nazwać klasyką gatunku, dlatego jest to nieco ambitniejsza literatura, która wymaga od czytelnika więcej czasu. Podczas czytania musimy się bardziej skupić i skoncentrować, ale gwarantuję, że klimat wszystko nam wynagrodzi.
Leopold Tyrmand w bardzo ciekawy sposób przedstawia obraz lat minionych. Możemy więc przenieść się do odległych czasów komunizmu, gdzie trzeba było walczyć o wszystko, a każdy awans i wysoka pozycja wynikały raczej ze znajomości i układów, aniżeli zdolności. W taki właśnie świat wkracza redaktor Andrzej Felak, który powraca z emigracji z żoną i na nowo musi odnaleźć się w innej rzeczywistości. Problemem stają się zwykłe rzeczy, takie jak: zdobycie samochodu. Jedno jest natomiast pewne – wszystko można tutaj załatwić po znajomości. Książka jest dosyć obszerna, liczy bowiem prawie 500 stron, dlatego warto ją czytać powoli. Atmosfera Warszawy z dawnych lat naprawdę potrafi pochłonąć. Światek artystyczny prowadzi barwne życie towarzyskie, dlatego w książce nie brakuje licznych opisów spotkań w restauracjach, barach oraz zachowań ludzi. Obserwujemy z bliska społeczeństwo lat 50. i 60. dokładnie tak, jakbyśmy byli świadkami tych wydarzeń. Powieść doskonale ukazuje środowisko artystyczne w latach powojennej odbudowy, gdzie ważne było służenie władzy. Autor swobodnie wprowadza nas w klimat życia Warszawy, ukazując nam świat układów. Pokazuje nam intelektualistów, którzy z chęcią służą komunistycznej władzy. Autor wskazuje nam tu jednak bardzo aktualne przesłanie, gdyż między takimi osobami przewijają się postaci, które pozornie wierzą w komunizm i czerpią z niego korzyści, ale w rzeczywistości dystansują się od niego.
„Życie towarzyskie i uczuciowe” to z pewnością jedna z najwybitniejszych książek Leopolda Tyrmanda, która nie została wydana w Polsce w 1964 roku na skutek oporu środowiska literackiego i artystycznego Warszawy. Książkę tę mogę polecić przede wszystkim doświadczonym czytelnikom, którzy chcą spojrzeć wstecz i zanurzyć się na chwilę w innym świecie. Polecam, by czytać ją wolno, z sentymentem, czerpiąc przyjemność z każdej strony.
Ewelina Makoś
(ewelina.makos@dlalejdis.pl)
Leopold Tyrmand, „Życie towarzyskie i uczuciowe”, Wydawnictwo MG, Kraków, 2025.
Komentarze