„Życie towarzyskie i uczuciowe” – recenzja

Recenzja książki „Życie towarzyskie i uczuciowe”.
Obraz Warszawy w latach 1946-1959. Tę Warszawę Leopold Tyrmand znał bardzo dobrze.

W tej powieści autor obnaża małość postaw środowiska inteligencji twórczej, pisarzy, dziennikarzy i filmowców. Twórczość Leopolda Tyrmanda można nazwać klasyką gatunku, dlatego jest to nieco ambitniejsza literatura, która wymaga od czytelnika więcej czasu. Podczas czytania musimy się bardziej skupić i skoncentrować, ale gwarantuję, że klimat wszystko nam wynagrodzi.

Leopold Tyrmand w bardzo ciekawy sposób przedstawia obraz lat minionych. Możemy więc przenieść się do odległych czasów komunizmu, gdzie trzeba było walczyć o wszystko, a każdy awans i wysoka pozycja wynikały raczej ze znajomości i układów, aniżeli zdolności. W taki właśnie świat wkracza redaktor Andrzej Felak, który powraca z emigracji z żoną i na nowo musi odnaleźć się w innej rzeczywistości. Problemem stają się zwykłe rzeczy, takie jak: zdobycie samochodu. Jedno jest natomiast pewne – wszystko można tutaj załatwić po znajomości. Książka jest dosyć obszerna, liczy bowiem prawie 500 stron, dlatego warto ją czytać powoli. Atmosfera Warszawy z dawnych lat naprawdę potrafi pochłonąć. Światek artystyczny prowadzi barwne życie towarzyskie, dlatego w książce nie brakuje licznych opisów spotkań w restauracjach, barach oraz zachowań ludzi. Obserwujemy z bliska społeczeństwo lat 50. i 60. dokładnie tak, jakbyśmy byli świadkami tych wydarzeń. Powieść doskonale ukazuje środowisko artystyczne w latach powojennej odbudowy, gdzie ważne było służenie władzy. Autor swobodnie wprowadza nas w klimat życia Warszawy, ukazując nam świat układów. Pokazuje nam intelektualistów, którzy z chęcią służą komunistycznej władzy. Autor wskazuje nam tu jednak bardzo aktualne przesłanie, gdyż między takimi osobami przewijają się postaci, które pozornie wierzą w komunizm i czerpią z niego korzyści, ale w rzeczywistości dystansują się od niego.

„Życie towarzyskie i uczuciowe” to z pewnością jedna z najwybitniejszych książek Leopolda Tyrmanda, która nie została wydana w Polsce w 1964 roku na skutek oporu środowiska literackiego i artystycznego Warszawy. Książkę tę mogę polecić przede wszystkim doświadczonym czytelnikom, którzy chcą spojrzeć wstecz i zanurzyć się na chwilę w innym świecie. Polecam, by czytać ją wolno, z sentymentem, czerpiąc przyjemność z każdej strony.

Ewelina Makoś
(ewelina.makos@dlalejdis.pl)

Leopold Tyrmand, „Życie towarzyskie i uczuciowe”, Wydawnictwo MG, Kraków, 2025.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat