„Wojenna miłość” – recenzja
- Recenzja
- 2022-04-06
Planujemy, pragniemy kochać i być kochane; chcemy żyć w swoim maleńkim azylu miłości. Tymczasem nadchodzi życie, które zamiast spełnić nasze marzenia, tarza nas w błocie. Kilkakrotnie.
Planujemy, pragniemy kochać i być kochane; chcemy żyć w swoim maleńkim azylu miłości. Tymczasem nadchodzi życie, które zamiast spełnić nasze marzenia, tarza nas w błocie. Kilkakrotnie.
"Zawsze chodzi o wojnę i miłość. Na przestrzeni czasu zmieniają się tylko ludzie i ich bieżące interesy. Reszta wygląda mniej więcej tak samo".
„Czym jest historia? Echem przeszłości odbitym przez przyszłość. Odblaskiem przyszłości rzuconym w przeszłość.”
Zdaję sobie sprawę, że, szczególnie dziś, literatura rosyjska jest passe. Ale może warto od tej reguły zrobić wyjątek?
Bywa, że z wiekiem człowiek nie staje się mądrzejszy…
Życie pisze tak nieprawdopodobne scenariusze, że czasem nawet miłość bezradnie rozkłada ręce.
Chwytająca za serce historia czy kolejna opowieść z wojną i miłością w tle?
„Idealne życie to iluzja, fantazja, kłamstwo, którymi się karmimy, dopóki ktoś nie rzuci na nie światła.”
Chciałabym, aby ta saga jeszcze trwała. Ale w każdym, nawet tym literackim, życiu potrzebne są pożegnania.
Klasyka, której trzeba zasmakować. Najlepiej w towarzystwie lampki dobrego wina.
Przez kobietę, dla kobiet, ale… nie tylko o kobietach!
„Ty też możesz zmienić swoją osobowość, by być tym, kim chcesz.”
Po wielu kobietach bez twarzy, przyszedł czas na mężczyznę.
Mini opowiastki o trudnej sztuce poznawania się.
Kiedy nieodwzajemniona miłość staje się odwzajemniona…
Czy rzeczywiście nasz naród wódką stał?