Wasze dziecko w domu skacze, cieszy się i wszędzie go pełno, a gdy tylko na horyzoncie pojawia się ktoś nieznajomy milknie i chowa się w najciemniejszym zakamarku? Na placu zabaw wszystko jest w porządku dopóty, dopóki nie dołączy do was ktoś nowy? Gdy maluch ma zostać z kimś, kogo nie zna, paraliżuje go strach?
Jestem przekonana, że niejeden z rodziców boryka się z podobnymi problemami. Nieśmiałość, lęk przed obcymi, strach przed pozostaniem bez rodziców to bardzo częste uczucia, które towarzyszą maluchom. Nie ma się co dziwić – w ich poukładany, dobrze znany świat wkraczają nieznane osoby, a to może być dla dzieci niezwykle stresujące. Co zrobić, aby oswoić się z tym strachem? Przedstawić się! To naprawdę działa!
Bohaterami tej książeczki, która należy do serii „Krok po kroku”, są Lena i Ignaś. Chyba po raz pierwszy spotkałam się z tymi bohaterami, wcześniejsze książeczki były poświęcone perypetiom Hani i Stasia, którzy zeszli tutaj na „boczny tor”. Ignaś jest rezolutnym i wesołym trzylatkiem, który – jak każdy chłopiec – uwielbia psocić, bawić się w chowanego i szaleć na placu zabaw. W trzech krótkich opowiadaniach chłopiec zostanie postawiony w niekomfortowych dla niego sytuacjach; w których zresztą znajdzie się – prędzej czy później – każde dziecko. W każdej z przedstawionych historii Ignaś doskonale bawi się, ale tylko wtedy, gdy jest w towarzystwie znanych mu osób. Gdy pojawia się nowa koleżanka, Ignaś milknie i robi ponurą minę. Gdy w restauracji, do stolika, przy którym siedzi jego rodzina, podchodzi nieznana kelnerka, Ignaś czuje się zawstydzony i zerka na swoją siostrę. Gdy w parku spotyka nieznajomego pana, ucieka w opiekuńcze ramiona babci. Okazuje się, że remedium na bolączki trzylatka jest po prostu… przedstawienie się. Wszakże, kiedy przedstawimy się swojemu rozmówcy, a on powie nam swoje imię – nie będziemy już dla siebie nieznajomymi, tylko znajomymi. A znajomych nie trzeba się bać!
Lektura tej krótkiej książki, którą odbyłam oczywiście z moim trzyletnim synkiem, przypomniała mi rozmowę Małego Księcia z Lisem, w której to Lis ubolewa, że nie może bawić się z Małym Księciem, gdyż nie jest oswojony. I tutaj też o to chodzi – o oswajanie własnego kawałka rzeczywistości, innych ludzi, a także swoich lęków i strachów.
Książeczka jest bardzo przejrzysta, ciesząca oko. Oprócz tekstu napisanego dużą czcionką, znajdują się w niej piękne, barwne ilustracje utrzymane w stylistyce znanej nam z innych pozycji z serii. Uważam, że opowiadania o Lenie i Ignasiu przypadną do gustu zarówno dzieciom, jak i ich rodzicom. My polecamy z całego serca!
Anna Stasiuk
(anna.stasiuk@dlalejdis.pl)
Anna Paszkiewicz, Agnieszka Matz, „Krok po kroku. Lena i Ignaś poznają świat. Cześć, to my!”, Wilga, Warszawa, 2021.
Komentarze