„Krok po kroku. Lena i Ignaś poznają świat. Cześć, to my!” – recenzja

Recenzja książki „Krok po kroku. Lena i Ignaś poznają świat. Cześć, to my!”.
Mini opowiastki o trudnej sztuce poznawania się.

Wasze dziecko w domu skacze, cieszy się i wszędzie go pełno, a gdy tylko na horyzoncie pojawia się ktoś nieznajomy milknie i chowa się w najciemniejszym zakamarku? Na placu zabaw wszystko jest w porządku dopóty, dopóki nie dołączy do was ktoś nowy? Gdy maluch ma zostać z kimś, kogo nie zna, paraliżuje go strach?

Jestem przekonana, że niejeden z rodziców boryka się z podobnymi problemami. Nieśmiałość, lęk przed obcymi, strach przed pozostaniem bez rodziców to bardzo częste uczucia, które towarzyszą maluchom. Nie ma się co dziwić – w ich poukładany, dobrze znany świat wkraczają nieznane osoby, a to może być dla dzieci niezwykle stresujące. Co zrobić, aby oswoić się z tym strachem? Przedstawić się! To naprawdę działa!

Bohaterami tej książeczki, która należy do serii „Krok po kroku”, są Lena i Ignaś. Chyba po raz pierwszy spotkałam się z tymi bohaterami, wcześniejsze książeczki były poświęcone perypetiom Hani i Stasia, którzy zeszli tutaj na „boczny tor”. Ignaś jest rezolutnym i wesołym trzylatkiem, który – jak każdy chłopiec – uwielbia psocić, bawić się w chowanego i szaleć na placu zabaw. W trzech krótkich opowiadaniach chłopiec zostanie postawiony w niekomfortowych dla niego sytuacjach; w których zresztą znajdzie się – prędzej czy później – każde dziecko. W każdej z przedstawionych historii Ignaś doskonale bawi się, ale tylko wtedy, gdy jest w towarzystwie znanych mu osób. Gdy pojawia się nowa koleżanka, Ignaś milknie i robi ponurą minę. Gdy w restauracji, do stolika, przy którym siedzi jego rodzina, podchodzi nieznana kelnerka, Ignaś czuje się zawstydzony i zerka na swoją siostrę. Gdy w parku spotyka nieznajomego pana, ucieka w opiekuńcze ramiona babci. Okazuje się, że remedium na bolączki trzylatka jest po prostu… przedstawienie się. Wszakże, kiedy przedstawimy się swojemu rozmówcy, a on powie nam swoje imię – nie będziemy już dla siebie nieznajomymi, tylko znajomymi. A znajomych nie trzeba się bać!

Lektura tej krótkiej książki, którą odbyłam oczywiście z moim trzyletnim synkiem, przypomniała mi rozmowę Małego Księcia z Lisem, w której to Lis ubolewa, że nie może bawić się z Małym Księciem, gdyż nie jest oswojony. I tutaj też o to chodzi – o oswajanie własnego kawałka rzeczywistości, innych ludzi, a także swoich lęków i strachów.

Książeczka jest bardzo przejrzysta, ciesząca oko. Oprócz tekstu napisanego dużą czcionką, znajdują się w niej piękne, barwne ilustracje utrzymane w stylistyce znanej nam z innych pozycji z serii. Uważam, że opowiadania o Lenie i Ignasiu przypadną do gustu zarówno dzieciom, jak i ich rodzicom. My polecamy z całego serca!

Anna Stasiuk
(anna.stasiuk@dlalejdis.pl)

Anna Paszkiewicz, Agnieszka Matz, „Krok po kroku. Lena i Ignaś poznają świat. Cześć, to my!”, Wilga, Warszawa, 2021.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat