Mowa tu oczywiście o Krakowie, który stał się latyfundium wpływowych, gangsterskich gangów rodem z „Ojca Chrzestnego”. Najbardziej brutalni kryminaliści chadzają w aksamitnych garniturach pod rękę ze swoimi partnerkami na malarskie wystawy. Drogie auta z piskiem opon parkują pod ich posiadłościami, które zwodzą swoim blichtrem pomniejszych rabusiów. Jednak i na cieszące oko błyskotki, i na władzę trzeba sobie zasłużyć. Niestety, ta druga okazuje się być niepodzielna.
Rywalizację krakowskich gangów śledzi Jan Wrotowicz – ekspolicjant i „dziennikarska suka na posyłki”. Żyje na pograniczu bezprawia i nudnej codzienności. Cały dzień oddaje się piciu rumem i paleniu fajki w bujanym fotelu po to, by chwilę później w eleganckim płaszczu i schowanym pod nim pistoletem obserwować wyścig krakowskich bossów po palmę pierwszeństwa. Z jednej strony palisady stoi Walery Jeleński – wielki biznesmen, miłośnik sztuki i właściciel banku pod płaszczykiem którego robi swoje nieczyste interesy. Z drugiej zaś nijaki Bykowski znany na mieście ze swojego porywczego temperamentu i bezwzględności. Jakby tego było mało, do rywalizacji przyłącza się zaginiony wiele lat temu Gorecki, który pragnie powrotu w wielkim stylu…
Cała wojna toczy się w przepełnionych dymem klubach, melinach, kamiennych uliczkach i ciemnych podwórkach. W gangsterskim chaosie nie brakuje też pięknych i ponętnych kobiet, które w zamian za plik banknotów są w stanie zejść do piekła i oddać duszę samemu diabłu.
Poczynane przez Wrotowicza kroki nie mają doprowadzić do zaaresztowania kogokolwiek i wymierzenia sprawiedliwości. Cel bohatera, który prowadzi nas przez mroki krakowskiego półświatka, okazuje się zgoła inny… Czy okaże się on jednym z 36 i 6 powodów aby kogoś zabić? Tego dowiemy się po przeczytaniu całej książki.
Akcja całej powieści, której jesteśmy naocznymi świadkami, toczy się w przeciągu sześciu dni i jest na bieżąco relacjonowana przez Wrotowicza, który po części z własnej woli, po części za sprawą losu, został wciągnięty w epicentrum kryminalnych porachunków. Jest ona dzięki temu niebywale porywająca i dynamiczna. Wszystko zostało przedstawione przez autora w najdrobniejszych szczegółach. Dzięki temu niezwykle sugestywnemu przekazowi czytelnik może nie tylko wyobrazić sobie wszystkie miejsca i sytuacje, ale na własnej skórze poczuć klimat zbrodniczego Krakowa.
Książkę Lukasa Wilskiego polecam wszystkim, ze szczególnym wskazaniem na entuzjastów kryminałów oraz dobrych powieści sensacyjnych.
Anna Kantorczyk
(anna.kantorczyk@dlalejdis.pl)
Lukas Wilski, „36 i 6 powodów by zabić”, wyd. Novaeres, Gdynia, 2014
Komentarze