Szlak myślowy jest bardzo prosty! W którąś niedzielę mój mąż zapytał się mnie, co będzie na obiad. Odparłam, że mięso, waląc nieustannie tłuczkiem w kawał schabu. Chwilę później zaczęłam śpiewać: „Mięsny jeż, mięsny jeż, ty go zjesz”, a następnie -idąc tropem jeża - zaczęłam myśleć o jeżach europejskich, długości ich kolcy i naszła mnie myśl: „Jak przyjemnie byłoby dotykać taką kulkę”. Porzuciłam więc kotlety, aby sprawdzić w telefonie, ile kosztują porządne kulki sensoryczne i czy są takie z igiełkami. W tym czasie jeden schabowy zdążył zrobić mi się podeszwą (zbyt długo go trzymałam na gazie), a kolejny utonął w jajku. Piłeczek sensorycznych nie kupiłam sobie do dziś.
Mniej więcej tak wygląda myślenie osoby, która cierpi na ADHD, czyli attention deficyt hyperactivity disorder. O tym, że mam ADHD podejrzewałam od dawna, jednak dopiero gdy urodziłam dwójkę dzieci, znalazłam w sobie siłę, aby się zdiagnozować. Od tego czasu staram się, bez wsparcia farmakologicznego, tak ogarniać rzeczywistość, aby funkcjonować bez szkody dla siebie i innych. A jest to, momentami, piekielnie trudne. Na szczęście są takie książki jak ta; książki pokazujące, że ADHD jest zaburzeniem, które można okiełznać.
ADHD zazwyczaj kojarzy się ludziom z niegrzecznym chłopcem, który jest pyskaty i nie potrafi usiedzieć w miejscu. Jest to jednak stereotyp, który znacznie odbiega od rzeczywistego problemu. ADHD jest zaburzeniem związanym z obniżoną aktywnością dopaminową układu nerwowego. Wpływa na działanie wielu obszarów mózgu: kory przedczołowej odpowiedzialnej za koncentrację, układu limbicznego odpowiadającego za kontrolę emocji czy prążkowia związanego z percepcją nagrody. Jednak ADHD to nie tylko problem z „nagrodą” czy skupieniem – to także problem ze stresem i wynikającą z niego częstokroć złością i irytacją, które towarzyszą wykonywaniu nudnych czynności, ale i wstydem czy lękiem przed bliskimi lub porażką. Naprawdę ludzie z ADHD mają dużo trudniej aniżeli osoby neurotypowe.
Książka dr Tamary Rosier „ADHD. Twój mózg jest OK” jest realną pomocą dla osób zmagających się z tym zaburzeniem, ponieważ zawiera przede wszystkim praktyczne wskazówki, które polepszają komfort życia osób z ADHD, identyfikują negatywne źródła motywacji i pomagają je kontrolować, ale pozwalają też realnie zapanować nad nadmiernym stresem. Autorka sama cierpi na ADHD, nie dziwi zatem, że stała się trenerką i mentorką dla osób, którzy borykają się z tym, co ona. Podpowiada, jak wyznaczać zdrowe granice w sferze emocji; jak radzić sobie z zadaniowością, zrewalidować błędne przekonania o sobie i poprawić jakość swojego życia. Udowadnia, że mając ADHD możemy żyć w pełni, osiągać sukcesy i zapanować nad zadaniami, które wymagają długotrwałego skupienia, skrupulatności czy systematyczności.
Czytając książkę dr Rosier, co chwila podskakiwałam i mówiłam: „O, ja tak mam”, „O, to o mnie!”, „O masz, identycznie”, „Jakbym czytała o sobie”. Doktor ma naprawdę łatwość przelewania uczuć i myśli na papier; pięknie układa w słowa to, co mogą odczuwać osoby borykające się z ADHD. Braki w koncentracji, chaotyczność działania, niekończenie spraw są widocznymi objawami, ale autorka pokazuje też te niewidoczne: ogromne poczucie frustracji, niska samoocena, nieumiejętność zmotywowania się do działania, wstyd, rozczarowanie i poczucie klęski. Ta książka to wspaniały przewodnik po tajnikach umysłu osób z ADHD, ale także plan działania na każdy dzień; to garść praktycznych rad, a przede wszystkim – potężna dawka pozytywnego myślenia na temat siebie. Polecam!
Anna Stasiuk
(anna.stasiuk@dlalejdis.pl)
Dr Tamara Rosier, „ADHD. Twój mózg jest OK”, Znak, Kraków, 2024.
Komentarze