Fabuła powieści Anny Stryjewskiej „Bal na statku Wenecja” skupiona jest wokół wydarzeń mających miejsce podczas dwutygodniowego rejsu luksusowego wycieczkowca płynącego z Hiszpanii do Stanów Zjednoczonych. Na wodną podróż, wraz z trzema tysiącami pasażerów, załapali się m.in. Jakub i Leonid - przyjaciele, artyści, aktorzy, tancerze. Są oni częścią większej ekipy, umilającej czas pasażerom przeróżnymi występami. Akcja książki nabiera tempa, gdy Jakub otrzymuje od jednej z pasażerek liścik z prośbą o pomoc. Wiadomość napisała Ina - przebywająca wbrew swojej woli na statku młoda i piękna Rumunka, która marzy o tym, aby ktoś wyciągnął ją z koszmaru, który od lat jest jej udziałem. Za spontanicznym apelem o ratunek kryje się bowiem bardzo smutna i dramatyczna historia, w której główne skrzypce odgrywa pewien okrutny i bezwzględny gangster. Szczegóły tej historii ujawniane są stopniowo przez autorkę.
„Bal na statku Wenecja” to poruszająca i zapadająca w pamięć wielowątkowa lektura, niestroniąca od trudnych tematów, takich jak: handel ludźmi czy wykorzystywanie seksualne kobiet. Niełatwe doświadczenia bohaterów równoważone są opisami pięknych krajobrazów, odwiedzanych przez statek miast, barwnego świata artystów. Na uwagę zasługuje także realistyczne oddanie klimatu rejsu, literacka prezentacja wyposażenia i atrakcji luksusowego statku, umiejętne skupianie i utrzymywanie zainteresowania czytelnika. „Bal na statku Wenecja” to książka pobudzająca do refleksji, książka wypełniona emocjami, wyrazista w swej treści oraz pełna kontrastów. Kto sięgnie po tę powieść, poczyta nie tylko o tym, jak wyglądał pewien kilkunastodniowy rejs, ale i będzie mieć okazję zajrzeć w głąb ludzkich umysłów i serc.
Dzięki talentowi autorki do tworzenia nietuzinkowych i intrygujących historii „Bal na statku Wenecja” to lektura, którą trudno zapomnieć. Nie ma tu bowiem lukrowania rzeczywistości. Są za to brutalne opisy okrutnego zachowania człowieka względem drugiego człowieka, a to nie pozwala przy tym tekście zbyt często się uśmiechać. Jest to z pewnością powieść dla tych czytelników, którzy nie mają nic przeciwko czytaniu tekstów o gorzkiej stronie życia. Na szczęście, w końcówce książki, główna bohaterka ma sporo powodów do zadowolenia, dzięki czemu odkładając po lekturze publikację na półkę, także i czytelnik, razem z nią, może odetchnąć głęboko z ulgą.
Iwona Trojan
(iwona.trojan@dlalejdis.pl)
Anna Stryjewska, „Bal na statku Wenecja”, Skarpa Warszawska, Warszawa, 2024
Komentarze