Colin Thiele był australijskim pisarzem i nauczycielem, który w swoim osiemdziesięciosześcioletnim życiu napisał ponad 100 książek dla dzieci i młodzieży. Autor zmarł w 2006 r., jednak ogromny wkład pisarza w australijską literaturę i popularność jego utworów sprawiają, że duch Thiele’a żyje nadal w jego książkach.
Książka „Chłopiec z burzy i inne opowiadania” została napisana w 1976 r., jednak na jej przekład musieliśmy dość długo czekać. Jak się okazuje, książka nie straciła nic ze swojej aktualności. Gdybym nie sprawdziła daty powstania, nie powiedziałabym, że zbiór ma ponad czterdzieści lat. Składa się z sześciu opowiadań, a każde z nich przekazuje nam jakąś prawdę o człowieku; o naturze; o prawach rządzących światem. Każde z nich uczy nas czegoś nowego; każe do siebie wracać; wyciągać wnioski. Thiele w samym centrum stawia bohaterów, ich przeżycia oraz stosunek do otaczającego świata. Mnie, jako dorosłą już osobę, zachwyciły kreacje dziecięcych postaci – ich ufność, oddanie, naiwność, czystość, wolność od wszystkiego, co materialne. Uważam, że niejeden dorosły mógłby nauczyć się od nich czegoś wartościowego.
Chociaż opowiadań w książce jest sześć, chciałabym pochylić się nad dwoma z nich, które zajmują w zbiorze (a teraz również i w moim sercu) szczególne miejsce. Są to: „Chłopiec z burzy” oraz „Dwie beczki wody”.
Bohaterem pierwszego opowiadania jest tytułowy chłopiec z burzy, który wraz z ojcem – Tomem Odludkiem – mieszkali w lichej chatynce z dala od ludzi. Chłopczyk kochał zwierzęta i w ich towarzystwie spędzał całe dnie. Pewnego dnia myśliwi na oczach malca zastrzelili ptaki, po których zostało… gniazdo z pisklętami. Bohater zaopiekował się młodymi pelikanami, spośród których szczególnie ukochał najmniejszego z nich – Pana Parsifala. Tak zaczęła się piękna przyjaźń, która połączyła chłopca i jego zwierzę.
Drugie opowiadanie – „Dwie beczki wody” opowiada z kolei historię Paula, który po poważnym wypadku ojca podejmuje, z góry skazaną na niepowodzenie, próbę pomocy swojej rodzinie. Ponieważ na zamieszkiwanym przez rodzinę ranczu zabrakło wody, chłopiec postanowił wyruszyć wraz ze swoim kucem w długą podróż przez pustynię w celu przywiezienia w beczkach tego życiodajnego napoju. Paul wyrusza bardzo optymistycznie nastawiony; jest przekonany, że uwinie się w ciągu jednego dnia. Los bywa jednak bardzo przekorny – podróż zamienia się w ciężką i fizycznie wyczerpującą wędrówkę, z której chłopiec wróci całkiem odmieniony.
Wszystkie opowiadania zawarte w zbiorze są niezwykle wartościowe; niosą prawdy uniwersalne; pokazują, kiedy człowiek może doprowadzić siebie samego do zguby. Dla każdego z nas mogą stać się przepiękną lekcją życia. Polecam!
Anna Stasiuk
(anna.stasiuk@dlalejdis.pl)
Colin Thiele, „Chłopiec z burzy i inne opowiadania”, Albatros, Warszawa, 2018 r.
Komentarze