„Duma i gniew. Upadek” – recenzja

Recenzja książki „Duma i gniew. Upadek” – recenzja
Gdy historia łamie serca, ale nie ducha.

Trzecia część sagi „Duma i gniew”  Joanny Jax należy zdecydowanie do książek, które się przeżywa całym sobą, szczególnie gdy jest się miłośniczką historii Polski. To powieść pisana sercem zanurzonym w historii – pełna romantyzmu, dramatyzmu i tej szczególnej emocji, którą można odnaleźć tylko w opowieściach o świecie chylącym się ku upadkowi, a jednak wciąż walczącym o sens. To powieść o końcu epoki. O chwili, gdy Polska znika z mapy, ale nie znika z ludzkich serc. O momencie, w którym duma ściera się z gniewem, a miłość z obowiązkiem.

Joanna Jax osadza swoją opowieść w jednym z najbardziej bolesnych momentów polskiej historii – trzecim rozbiorze Polski, który nie jest tu suchą datą z podręcznika, lecz emocjonalną katastrofą narodową. Autorka nie opisuje go jedynie jako politycznego aktu, ale jako doświadczenie zbiorowej żałoby. W „Upadku” rozbiór nie kończy się podpisami na dokumentach – on rozlewa się po ludzkich życiach, niszczy plany, rozdziela rodziny, podkopuje sens dotychczasowych wartości.

To moment, w którym świat bohaterów traci swoje fundamenty. Dwory, salony, ideały oświecenia – wszystko nagle wydaje się kruche, niewystarczające wobec brutalnej rzeczywistości. Jax niezwykle sugestywnie oddaje atmosferę tego czasu: bezsilność elit, gniew młodych, rozpacz tych, którzy wierzyli, że Polska przetrwa, bo przecież zawsze trwała. Ta cisza po krzyku, to uczucie, że coś bezpowrotnie się skończyło – właśnie ono wypełnia pierwsze karty powieści i staje się tłem dla losów bohaterów. Jednak nie byłoby dobrej powieści bez czarnych charakterów, wśród których berło pierwszeństwa dzierżą Konstancja i Bogdan oraz ich rosyjscy „przyjaciele”.

W centrum tej historii stoi Miłosz, Michał i Aleksandra – postać, która zasługuje na szczególne uznanie. To jedna z tych bohaterek Joanny Jax, która nie potrzebuje patosu ani heroicznych póz, by być wielką. Aleksandra jest silna nie dlatego, że nie boi się wcale, lecz dlatego, że potrafi działać mimo lęku. Mimo że jej nieokiełznany charakter pcha ją w kłopoty, to kochający ją ludzie i jej niezaprzeczalny urok osobisty potrafią przyjść jej z pomocą.

Autorka tworzy portret kobiety niezwykle wiarygodnej: wrażliwej, dumnej, rozdartej między uczuciem a obowiązkiem. To bohaterka bardzo pragmatyczna, która nie ma złudzeń, która chce nauczyć się jakoś funkcjonować i żyć w upadłej Rzeczpospolitej. Chociaż sama insurekcja wystawia ją na próbę (a nawet na kilka prób), zmusza do decyzji, które łamią serce, to ona – nawet w gniewie i beznadziei – jest dumna.

Romantyzm tej powieści nie jest cukierkowy. To romantyzm epoki, w której miłość musiała konkurować z historią – i często przegrywała. Uczucia w „Upadku” są intensywne, namiętne, ale zawsze zagrożone. Każde spojrzenie może być ostatnim, każda obietnica – może być złudzeniem.

Joanna Jax pisze o miłości z czułością, ale i świadomością jej kruchości. To miłość, która nie zawsze ratuje, ale zawsze nadaje sens. W relacjach Aleksandry odnajdujemy zarówno nadzieję, jak i ból, a romantyczne uniesienia splatają się z poczuciem straty. To właśnie ten kontrast – między pięknem uczuć a brutalnością historii – nadaje powieści jej wyjątkowy, melancholijny ton.

Język Joanny Jax w „Upadku. Duma i gniew” jest pełen elegancji, subtelności i emocjonalnej głębi. Autorka operuje słowem jak pędzlem – maluje sceny salonowe, ale też obrazy ulicznych zamieszek i bitew, zawsze z dbałością o detal i klimat epoki. Narracja jest nasycona romantycznym smutkiem, ale nie popada w patos. To raczej elegia dla świata, który odchodzi, a nie lament nad jego końcem. Opisy są plastyczne, dialogi niosą emocjonalne napięcie, a historyczne tło nigdy nie przytłacza bohaterów – przeciwnie, wydobywa ich dramaty.

„Duma i gniew. Upadek” to romantyczna, poruszająca i głęboko emocjonalna powieść historyczna, która z niezwykłą wrażliwością opowiada o jednym z najtragiczniejszych momentów w dziejach Polski. Trzeci rozbiór i insurekcja kościuszkowska nie są tu jedynie tłem, lecz żywą tkanką opowieści, która pulsuje bólem, nadzieją i gniewem. To książka, która uczy historii poprzez emocje, wzrusza, skłania do refleksji i przypomina, że nawet w czasach największego upadku człowiek może pozostać wierny swoim wartościom.

Powieść Joanny Jax nie tylko opowiada o przeszłości – ona oddaje jej serce. I właśnie dlatego czyta się ją z tak głębokim przejęciem. Mam nadzieję, że będzie czwarty tom, bo nie wierzę, że autorka w ten sposób chce zakończyć tę wspaniałą serię. Po prostu nie chcę się jeszcze rozstawać z jej bohaterami...

Anna Stasiuk

Joanna Jax, „Duma i gniew. Upadek”, Skarpa Warszawska, Warszawa, 2025.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat