„Fałszerz, agentka i konstruktor bomby” – recenzja

Recenzja książki „Fałszerz, agentka i konstruktor bomby”.
Drugie życie zapomnianych przez historię.

Spodziewałam się mrożącego w żyłach krwi kryminału z burzliwych czasów wojny. Odkryłam coś zgoła innego. Czy się rozczarowałam? Nie!

Bohaterami powieści są postacie rzeczywiste, które w bardzo szybkim nurcie historii, zostały zapomniane. Mało kto w dzisiejszych czasach, poza wąskim gronem fachowców, zna Felixa Blocha. Każdy zna historię szalonego archeologa - amatora Henryka Schliemanna, który aby spełniać swoje marzenia udał się do Azji Mniejszej, gdzie odkrył ruiny homeryckiej Troi. Nikt natomiast nie wie, że za sukcesem Schliemanna stał genialny rysownik – Emile Gilliéron, który dzięki swoim zdolnościom przywracał starym malowidłom ich dawny blask.

Felix, Laura i Emile spotykają się pewnego listopadowego popołudnia 1924 r. na dworcu głównym w Zurychu. Nie mają pojęcia o swoim istnieniu. Wiedzą, że wraz z odjazdem pociągu ich drogi się rozejdą. Mimo to, jak się później okazuje, ich losy zostają ze sobą tajemniczo powiązane.

Autor prowadzi powieść trójtorowo, gdyż historię każdego z bohaterów przedstawia osobno. Każda z nich jest jedną nicią, która wychodzi z jednego kłębka po to, by na końcu móc do niego wrócić.

Młody Felix Bloch był naukowcem z prawdziwego zdarzenia, a jego największą pasją – fizyka atomowa. Kiedy nad Europą zawisło widmo wojny, uciekł do USA. Ponieważ badania, które prowadził mogły doprowadzić do wynalezienia broni atomowej, został wysłany do Los Alamos, gdzie razem z Robertem Oppenheimierem konstruował to śmiercionośne narzędzie.

Laura d’Oriano była córką muzyka, która całe życie marzyła o karierze śpiewaczki. Niestety, w szkole muzycznej, gdzie pobierała nauki, powiedziano jej, że nie ma talentu. Mimo przeciwności losu Laura nie poddawała się i śpiewała w nadmorskich klubach, wzruszając swoim głosem wielu marynarzy. Kiedy zaczęło brakować jej zleceń, otrzymała propozycję pracy w wywiadzie, którą przyjęła.

Emile Gilliéron - wybitny student akademii sztuk pięknych w pogoni za przygodą i lepszym życiem towarzyszył Schliemannowi podczas wykopalisk. Odrestaurowywał antyczne malowidła i freski oraz tworzył ich reprodukcje. Dzięki pracy realizował swoje pasje oraz mógł żyć na wysokim poziomie.

Mogłoby się wydawać, że te trzy postacie nie mają ze sobą nic wspólnego, a jednak. Tragiczne czasy wojny zmusiły bohaterów do porzucenia swoich marzeń, pasji, rodziny. Bloch – z natury pacyfista musiał tworzyć narzędzia śmierci, młoda śpiewaczka została zmuszona do konspirowania, a Gilliérona zepchnięto na drugi plan. Mimo wielu porażek i przeszkód, oni zatriumfowali. Spełnili swoje zadanie i dumnie zapisali na kartach historii.

Alex Capus z na pozór mało interesujących osób stworzył bohaterów. Podarował im ludzkie rozterki, emocje, myśli, marzenia. Niczym mitologiczny Pigmalion tchnął w nich drugie życie. I nie zawiódł swoich czytelników.

Anna Kantorczyk
(anna.kantorczyk@dlalejdis.pl)

Alex Capus, „Fałszerz, agentka i konstruktor bomby”, wyd. Świat Książki, Warszawa, 2015



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat