„Garfield. Tłusty koci trójpak. Tom 18” - recenzja

Recenzja książki „Garfield. Tłusty koci trójpak. Tom 18”.
Komiksowa rozrywka dla fanów zwierząt z charakterem. Komu uśmiech, temu Garfield.

„Garfield. Tłusty koci trójpak. Tom 18” to pokaźny zbiór komiksowych historyjek, w których przewija się nietuzinkowy, uszczypliwy, narcystyczny kot o jaskrawej sierści. Jego żywicielem jest ekscentryczny Jon, a współdomownikiem mało bystry pies Odie. W publikacji opisującej przygody Garfielda przewijają się też często dokuczliwe myszy i pająki, kotka o imieniu Arlene, dostawca pizzy oraz ukochana Jona – pani weterynarz Liz. Życie Garfielda, jak to u Garfielda,  skupione jest  wokół jedzenia, odpoczynku, przyjemności, unikania problemów i wysiłku, oczekiwania na prezenty świąteczne i urodzinowe i podobnych arcyważnych dla bohatera sprawach.

Spokój codzienności charakternego zwierzaka burzony jest jednak często przez nieoczekiwane zdarzenia i tych, którzy przeszkadzają Garfieldowi w wielogodzinnym wylegiwaniu się na miękkich posłaniach lub w konsumpcji ulubionych przysmaków. Podopiecznemu Jona nie brakuje egzystencjalnych dramatów w postaci pustej miski, hałasów nad uchem czy sennych koszmarów. Garfield ma też jednak bardzo wiele powodów do zadowolenia. Kto sięgnie po komiks, poczytać będzie mógł o szczegółach.

„Garfield. Tłusty koci trójpak. Tom 18” to zabawny i wciągający komiks wypełniony perypetiami bohatera, który od kilkudziesięciu lat podbija serca nowych sympatyków obrazkowych historyjek. Różnorodność przygód, wątków i doświadczeń Garfielda nie pozwala się nudzić. Odkrywanie, co przydarzy się podopiecznemu Jona, dostarcza radości, zaspokaja ciekawość. Ogromnym atutem publikacji jest uniwersalność treści, świetna grafika, wyrazistość bohaterów. Komiks można czytać i czytać bez końca. Minusem może być to, że książka trochę waży. Najlepiej trzymać  ją więc w obu dłoniach.

„Garfield. Tłusty koci trójpak. Tom 18” to jedna z tych pozycji wydawniczych, które spodobać mogą się tym, którzy lubią lekkie, puentowane historyjki z dużą dozą humoru i przykładów z życia wziętych. Kto zdecyduje się na nabycie tego komiksu, szybko przekona się o tym, że jest tutaj na czym zawiesić oko. Przygody Garfielda wszystkim serdecznie polecam. Przytulenie się do swoich domowych pupili także. 

Iwona Trojan

Jim Davis, „Garfield. Tłusty koci trójpak. Tom 18”, Wydawnictwo Egmont, Warszawa, 2026.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat