„Jadwiga. Król nieświęty” to najnowsza powieść historyczna Doroty Pająk-Pudy, która została wydana pod koniec 2025 roku przez Wydawnictwo MG. Autorka podejmuje się trudnego zadania: próbuje zdemitologizować jedną z najbardziej legendarnych postaci polskiej historii – królową Jadwigę Andegaweńską – ukazując ją nie jako mityczną świętą, ale jako człowieka z krwi i kości, uwikłanego w politykę, ambicje i emocje.
Pająk-Puda, znana z wcześniejszych powieści historycznych (np. „Elżbieta Granowska. Królowa Władysława Jagiełły”, „Dzieci Jagiellonów”, „Anna 1410. Piastówna na jagiellońskim tronie” czy „Złota królowa. Elżbieta Łokietkówna”), ma solidne doświadczenie w opowiadaniu o średniowiecznych i wczesnonowożytnych kobietach władzy.
Dorota Pająk-Puda stara się odejść od klasycznych hagiografii monarchów — od książek, które gloryfikują królewskie postaci, przez co często je idealizują. Tutaj Jadwiga jest przedstawiona jako młoda dziewczyna rzucona w wir polityki, mierząca się z ciężarem korony, skomplikowanymi sojuszami i własnymi emocjami. Motyw „króla-nie-świętego” podkreśla, że mamy do czynienia z postacią realną, pełną sprzeczności, a nie tylko z ikoną heroizmu.
Styl narracji bywa miejscami bardziej poetycki niż w innych powieściach autorki — co u niektórych czytelników budzi mieszane reakcje, sugerując, że język i ton nie zawsze współgrają z faktograficznym ciężarem tematu. Mnie akurat język nie przeszkadzał, a wręcz przeciwnie – z wielką ciekawością śledziłam losy Jadwigi jako zwykłej kobiety, a nie niedoścignionego ideału.
W przeciwieństwie do „Elżbiety Granowskiej”, która koncentruje się na silnych, świadomych swej pozycji kobietach na dworach jagiellońskich i cechuje się bardziej zręczną narracją polityczno-obyczajową, „Jadwiga. Król nieświęty” próbuje z większą intensywnością wydobyć psychologiczny portret bohaterki. To cel chwalebny, lecz czasami prowadzi do momentów, gdzie fabuła ustępuje miejsca refleksji, a tempo zwalnia.
Jeżeli miałabym porównać recenzowaną powieść do jakiejkolwiek innej powieści historycznej, to „Jadwiga. Król nieświęty” przypomina książki P. Gregory, które łączą skrupulatne odtworzenie epoki z bogatą psychologią postaci (np. powieści o Tudorach). Jednak Gregory często balansuje narrację tak, by historia sama w sobie napędzała fabułę, podczas gdy u Pająk-Pudy momentami narracyjna refleksja dominuje nad rozwojem akcji — co może być atutem dla czytelników lubiących głębsze wnikanie w psyche bohatera, ale wyzwaniem dla tych, którzy oczekują wartkiej fabuły.
Pająk-Puda walczy z uprzedzeniami o Jadwidze-świętej i stara się pokazać ją jako granicę między legendą a realnym człowiekiem — co jest ambitnym, świeżym podejściem. Jednak fakt, że niektóre dialogi i postawy bohaterów bywają anachroniczne (odczuwane jako „współczesne”), wskazuje na pewne trudności w utrzymaniu równowagi między autentycznością epoki a atrakcyjną narracją, co, jak dla mnie, jest typowym problemem dla wielu powieści historycznych.
Uważam, że „Jadwiga. Król nieświęty” to odważna i intelektualnie wymagająca próba ujęcia historii Polski w sposób, który podkreśla człowieczeństwo i złożoność postaci historycznej. Dla miłośników historii — zwłaszcza tych, którzy lubią głębsze spojrzenie na bohaterów poza kronikarskimi faktami, jest to pozycja godna uwagi. Jeśli natomiast wolisz wartką akcję zdominowaną przez wydarzenia polityczne i konflikty, możesz uznać ją za bardziej refleksyjną niż dramatyczną. Dla mnie chwile spędzone z tą powieścią były bardzo owocne – z pewnością inaczej spojrzałam na Jadwigę, jedynego króla Polski.
Anna Stasiuk
Dorota Pająk – Puda, „Jadwiga. Król nieświęty”, Wydawnictwo MG, Warszawa, 2025.
Komentarze