„Kobiety wokół Stalina. Kochanki i katorżniczki” – recenzja

Recenzja książki „Kobiety wokół Stalina. Kochanki i katorżniczki”.
Parafrazując znane słowa Zofii Nałkowskiej, można powiedzieć, że „To Stalin i NKWD zgotowali kremlowskim kobietom ten los”.

Książka Elwiry Watały to zbiór poruszających biografii kobiet, które w swoim życiu zetknęły się z największym dyktatorem, tyranem i ludobójcą XX w. Wśród bohaterek znalazły się zarówno kochanki Stalina – Wiera Dawydowa czy Walentina Istomina, ale także żony, córki, przyjaciółki i kochanki radzieckich dygnitarzy m.in. Polina Żemczużyna, Julia Piatnicka, Anna Łarina oraz Nina Tuchaczewska.

Książka podzielona jest na trzy części. Pierwsza z nich - „Raj na ziemi” opisuje dostatnie i pełne luksusów życie stalinowskich kobiet, które w zamkniętej społeczności Kremla stanowiły bardzo hermetyczne środowisko. Zostały one wyróżnione, wyniesione ponad rzesze innych, radzieckich kobiet. Te rozpieszczane, uprzywilejowane, obsypywane drogimi prezentami damy nie wiedziały, że nadejdą czasy, kiedy znajdą się „W przedsionku piekła”. Taką też nazwę ma druga część lektury, w której autorka pokazuje degradację kremlowskich żon i córek masowo aresztowanych w czasach tzw. Wielkiego terroru. Watała z zaciętością profesjonalnego psychologa wnika w dusze kobiet, które z piedestału zostały strącone na samo dno, gdzie przeszły piekło tortur i przesłuchań. W ostatniej, najkrótszej części, zatytułowanej „Piekło” zostało przedstawione dalsze życie stalinowskich eksprominentek w gułagach. Kobiety, które były już tylko trybikami w wielkiej machinie terroru, stawały się bezosobowymi marionetkami wykonującymi swoją katorżniczą pracę. Te z nich, które się nie poddały i w okrutnych warunkach obozowego życia podjęły walkę o swoje człowieczeństwo, powróciły po wielu latach, aby opisać swoje traumatyczne wspomnienia.

„Kobiety wokół Stalina” to lektura, która opowiada o kobietach takich jak my – z krwi i kości, które miały swoje pasje i marzenia, ale też słabości oraz nałogi. Niektóre z nich były wiernymi małżonkami i opiekunkami domowego ogniska z prawdziwego zdarzenia, inne intelektualistkami zaangażowanymi w działalność polityczną, a jeszcze inne - wyrachowanymi seksoholiczkami. Przedstawione są ich wzloty, upadki oraz namiętne uczucia, którymi obdarowywały radzieckich katów. Autorka snując swoje historie, po części fabularyzuje je, nadając im w ten sposób niepowtarzalny klimat tamtych lat. Niektórzy poplecznicy Stalina, którzy niechlubnie zapisali się na kartach historii, dzięki tym opowieściom zyskali ludzką twarz. Okazało się, że wielu z nich było romantycznymi kochankami, czułymi małżonkami i wspaniałymi mężami.

Mnie najbardziej poruszył rozdział o życiu w sowieckich łagrach. Czytałam wiele utworów z kręgu literatury obozowej i uważam, że autorka śmiało może konkurować z Gustawem Herlingiem–Grudzińskim czy Anatolem Krakowieckim. Brutalne gwałty, trupy przewracające się po podłogach niczym szmaciane lalki, nielegalne aborcje to obrazy, które zostają w pamięci na bardzo długo. Jednak najbardziej przejmujący w całej książce był opis kobiecej samotności oraz ich rozpaczliwy bój na śmierć i życie o strzępki ludzkiej godności. Bój tych kobiet, których dawne życie było usłane różami. Jak się okazało, w obozie z pięknych i kwitnących róż pozostały już tylko kolce.

Książkę polecam wszystkim, nie tylko miłośnikom historii i tropicielom historycznych skandali. Proszę też nie zrażać się jej objętością, ponieważ treść z pewnością zrekompensuje czas przeznaczony na jej czytanie.

Anna Kantorczyk
(anna.kantorczyk@dlalejdis.pl)

Elwira Watała, „Kobiety wokół Stalina. Kochanki i katorżniczki”, wyd. Videograf, Chorzów, 2014



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat