Kręta droga do szczęścia

Recenzja książki „Pierwsze światła poranka”.
Czasem ciężko stwierdzić, czego się tak naprawdę chce od życia. Czy warto burzyć spokój i stabilizację tylko po to, by oddać się w ręce obcego i nieznanego? Czy tam czeka szczęście?

„Pierwsze światła poranka” klasyfikuje się jako powieść erotyczną. Choć rzeczywiście środek książki poświęcony jest opisowi rozwijającego się romansu, łącznie z pikantnymi szczegółami, skłaniałabym się ku twierdzeniu, że nie jest to wątek pierwszoplanowy. Na pytanie „o czym jest ta książka?” odpowiedziałabym, że o poszukiwaniu tożsamości, pokonywaniu trudnej drogi, stawaniu się kobietą przez wielkie ‘K’. Na początku poznajemy bohaterkę – 29-letnią Elenę, która na każdym kroku podkreśla swój wiek. Później, wraz z nią, przechodzimy przez kolejne zdarzenia i widzimy, jak się zmienia. I to ta zmiana jest w całej książce najważniejsza. Obserwując ciężkie decyzje, łzy i skrajne uczucia, zaczynamy się zastanawiać nad samymi sobą. Czy i ja nie tkwię w zawieszeniu? Czy potrafię zdefiniować moje szczęście? Czasem nie zdajemy sobie sprawy z tego, że pewne sytuacje nie sprawiają nam już radości. Pewnych decyzji dokonujemy w oparciu o wygodę, przyzwyczajenie i lęk przed nieznanym. O tym jest książka „Pierwsze światła poranka.” To studium kobiety niepewnej, przerażonej życiem, skrajnie zorganizowanej i niewierzącej w siebie. To także studium każdej z nas. Wskazówka, jak i co zmienić, by łapać szczęście pełnymi garściami.

Nigdy nie pomyślałabym, że podobną książkę mógłby napisać mężczyzna. Dotknął on bowiem najgłębiej skrywanych uczuć i doświadczeń życiowych kobiety. Zajrzał w jej oczy tak głęboko, że dostrzegł lekkie drżenie zlęknionej duszy. Opisał codzienność z jej perspektywy, idealnie oddając wszystkie – te wielkie oraz te  malutkie – dylematy. Delikatnie i nienachlanie wskazał czytelniczkom, że życie można i powinno się zmienić, jeśli nie przynosi satysfakcji. Nie twierdził, że robi się to w jeden dzień, ot tak. Użył bohaterki, by odkryć całą prawdę procesu przemiany, dojrzewania, stawiania się kobietą. Pokazał trudy długiego małżeństwa, łzy mężczyzny, ciężkie relacje z teściową, dyskryminację w miejscu pracy. Skonfrontował je z zahukaną 29-latką, która nie potrafiła walczyć o swoje. Postawił na jej drodze mężczyznę, który był przyczynkiem do zmian, do skoku na głęboką wodę. Nie był on jednak na stałe, a stanowił tylko pewien etap. Nie sztuką jest bowiem uciec spod skrzydeł jednego mężczyzny pod skrzydła drugiego. Zmienić „właściciela”. Najtrudniejsze, ale i najważniejsze, okazuje się zerwanie z przeszłością i nauka bycia właścicielką siebie samej. Odkrycie własnej wartości, uniesiona wysoko głowa, kilkunastocentymetrowe szpilki i otwarcie czerwonego wina nawet wtedy, gdy ma się ochotę na tyko jeden kieliszek – oto wyzwolenie i samoświadomość.

Najtrafniej byłoby zatem klasyfikować „Pierwsze światła poranka” zarówno do literatury erotycznej, jak i psychologicznej. Erotyczna warstwa jest tą „przygodową”, dostarczającą czytelniczkom rozrywki, natomiast psychologiczna uczy, odsłania prawdę i zachęca do zajrzenia w głąb siebie. Jak wskazuje tytuł, są to pierwsze światła poranka. Poranek jeszcze nie nadszedł, a przed Eleną (oraz każdą z nas) dużo pracy, zanim na dobre zaświta. Przewartościowywanie życia nie jest łatwe ani szybkie. Nie obejdzie się bez zranienia innych ludzi i zerwania z tym, co znane i wygodne. Droga ta usłana jest cierniami, a nie płatkami róż. Liczy się jednak to, że na jej końcu jest szczęście. Każda z nas ma wybór. Może zawalczyć o samą siebie lub pozostać w dotychczasowym zawieszeniu, fantazjując o czymś innym, lepszym. Należy jednak pamiętać, że życie jest tylko jedno. Jeżeli teraz będziemy się bać, to kiedy zrealizujemy najskrytsze plany i marzenia? Takie pytanie stawia przed nami powieść Fabio Volo. Nie daje jednak gotowej odpowiedzi. Podjęcie właściwej decyzji jest zadaniem dla każdej z nas.

Olga Kublik
(olga.kublik@dlalejdis.pl)

Fabio Volo, „Pierwsze światła poranka”, Muza SA, Warszawa 2013



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat