„Lecznicze głodówki dla każdego” – recenzja

Recenzja książki „Lecznicze głodówki dla każdego”.
Przez żołądek do serca, przez głodówkę… do duszy?

Ilekroć czytam jakikolwiek poradnik dla osób dbających o zdrowie i racjonalną dietę, zazwyczaj spotykam się ze stwierdzeniem, że nie należy się głodzić. Głodówka niezmiennie kojarzy się z radyklanym odchudzaniem, anoreksją i przede wszystkim… ze złym nastrojem. Przecież to oczywiste, że „Polak głodny, to Polak zły”.

Doktor Ruediger Dahlke – znany i szanowany lekarz, autor wielu publikacji i gorący zwolennik psychosomatyki, proponuje nam dość niekonwencjonalną ścieżkę rozwoju duchowego i zdrowotnego. Uważa, że post to nie głodzenie, ale proces, który ma oczyścić nasze ciało ze zbędnych toksyn. Dla niego jest to alchemiczna droga do ciała i duszy oraz terapia, która zmusza nas do wzięcia odpowiedzialności za siebie.

Doktor w swojej najnowszej publikacji nie tylko omawia zbawienne skutki poszczenia, ale też jego kolejne etapy. Nie brakuje tu wskazówek, które z pewnością pomogą przeżyć ten czas świadomie, z korzyścią dla zdrowia. Każdy dzień jest szczegółowo opisany. Zawarte są tam informacje o polecanych rytuałach, okładach, naturalnych zabiegach. Doktor Dahlke nie zapomniał też o dwóch niezwykle istotnych aspektach: o przygotowaniach do planowanego postu oraz o wychodzeniu z niego bez szwanku dla samopoczucia.

Na końcu poradnika znajdują się załączniki, w których opisane są poszczególne zabiegi, przepisy na zdrowotne koktajle oraz rozpisana dieta, dzięki której wyjście z postu będzie lekkie i bezbolesne.

Książka szczerze mnie zaintrygowała. Należę do tych kobiet, które wiecznie się odchudzają i nieustannie muszą pilnować ilości spożywanych kalorii. Głodówki, które kiedyś sobie fundowałam, zazwyczaj kończyły się katastrofą – drastycznym spadkiem wagi, niepokojem, a w rezultacie szybkim powrotem do dawnej figury i okropnym żalem, że znów mi się nie udało. Przeczytanie tej lektury uświadomiło mi błędy, które popełniałam. Chyba największym z nich było niezrozumienie słowa post. Kiedyś uważałam go za szybki, aczkolwiek bolesny sposób na osiągnięcie wymarzonej sylwetki. Teraz wiem, że głodówka powinna mieć przede wszystkim wymiar leczniczy i skupiać się na świadomym wsłuchaniu w swoje potrzeby duchowe i fizyczne. Utrata wagi jest tylko dodatkiem. Nie można głodówki traktować w kategoriach szybkiego zrzucenia kilku kilogramów. Takie podejście sprawi, że te wrócą do nas z nawiązką.

Pozycję polecam wszystkim, którzy chcą podjąć wyzwanie wytężonej pracy nad sobą. Jestem przekonana, że dobrze przeprowadzony post pozwoli odnaleźć upragniony spokój, równowagę oraz znośną lekkość bytu.

Anna Kantorczyk
(anna.kantorczyk@dlalejdis.pl)

Dr Ruediger Dahlke, „Lecznicze głodówki dla każdego”, wyd. Vital, Białystok, 2016 r



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat