„Milczenie” Tim Lebbon – recenzja

Recenzja książki „Milczenie”.
W tym przypadku rzeczywiście milczenie jest złotem. A raczej życiem.

Kiedy następuje jakieś nowe odkrycie, cały świat zwraca ku niemu swoje medialne oczy.

Tak było i tym razem. W Mołdawii zostaje odkryty niezwykły system połączonych ze sobą i odciętych od świata jaskiń, a informacja o tym rozprzestrzenia się błyskawicznie. Wszystkie stacje – od BBC po Discovery Channel – transmitują materiały oraz relacje z tego niesamowitego miejsca. Grupa speleologów wyrusza na ekspedycję badawczą, jednak nikt się nie spodziewa, że w ciągu kilku minut wydostaną się stamtąd krwiożercze, nikomu nieznane stworzenia, które w kilka minut zabiją całą ekipę. Istoty te, nazwane przez ludzi wespami, szybko się rozmnażają i mają nieposkromiony wręcz apetyt. Wkrótce opanowują centrum Europy i przemieszczają się w coraz odleglejsze miejsca. Okazuje się, że są one ślepe, ale mają doskonale rozwinięty słuch, więc aby uchronić się przed śmiercią, należy zachować ciszę.

Wszystkie rozgrywające się wydarzenia poznajemy z perspektywy przeciętnej, angielskiej rodziny. No, może nie do końca przeciętnej, gdyż Ally – córka – jest osobą niesłyszącą, więc wszyscy członkowie potrafią komunikować się ze sobą w języku migowym, zachowując przy tym absolutną ciszę. Czy to pozwoli im przetrwać w świecie opanowanym przez wespy?

Jeżeli jesteście fanami Netflixa, mogliście obejrzeć film „Cisza” w reżyserii Johna Leonetti, który jest podwaliną powieści Tima Lebbona. Muszę stwierdzić, że czuć to zarówno w sposobie prowadzenia fabuły, jak i w licznych opisach mających w sobie „to coś filmowego”- płonące miasta, latające drony, ludzie prowadzący relacje w social mediach czy opisywane urywki z wiadomości.

Historia jest naprawdę zajmująca, wielowątkowa i ciekawa; styl autora zaś – lekki i nienachalny; sprawiający, że całość czyta się naprawdę szybko. Niestety, w całej opowieści zbyt wiele jest luk, niedociągnięć i niekonsekwencji, co czyni ją miejscami mało wiarygodną. Denerwowało mnie, że miejscami cichy krok czy szelest zwabiał rój wesp, a nie robiła tego normalna rozmowa. Mimo że było powiedziane, iż ugryzienia tych stworzeń powodują infekcję, wiele ran bohaterów zignorowano. Wielokrotnie zastanawiam się też, jak u licha, w obliczu apokalipsy, bez zarzutu działają media, wodociągi czy elektrownie?! Niby jest podane wyjaśnienie tej anomalii, ale mnie ono w ogóle nie przekonało.

Tym, co najbardziej podobało mi się w „Milczeniu”, jest naprawdę trafne ukazanie zachowań ludzkich w obliczu katastrofy, które bywały większym zagrożeniem aniżeli same wespy. Na początku jest niedowierzanie, następnie oddalanie od siebie myśli o zagrożeniu (wespy są daleko i na pewną do nas nie dotrą), aż w końcu wybuch paniki. Puste półki w sklepach, ludzie masowo opuszczający swoje domy, gigantyczny wzrost cen. Zaczęłam zastanawiać się, czy nie czeka nas podobna sytuacja w związku z wybuchem epidemii koronawirusa? Chociaż nie potwierdzono jeszcze przypadku zarażenia w Polsce, w aptekach już nie można dostać jednorazowych maseczek, których ceny wzrosty kilkunastokrotnie, a zapasy mydeł antybakteryjnych kurczą się w marketach w zastraszającym tempie. Lebbon doskonale oddaje również zmiany zachodzące w ludzkiej psychice – wzrasta egoizm, agresja, niepokój; szerzy się znieczulica. Każdy chce przecież przeżyć, a wtedy kontrolę nad zachowaniem przejmują najgłębiej skrywane, zwierzęce instynkty.

Powieść, mimo niedociągnięć, kupiła mnie. Czytało się ją sprawnie, przyjemnie, naprawdę szybko. Podobała mi się przedstawiona wizja kataklizmu, który zmienia oblicze świata oraz wykreowany przez autora klimat. Myślę, że czytelnicy, którzy lubią horrory z elementami apokalipsy będą zachwyceni tą książką.

Anna Stasiuk
(anna.stasiuk@dlalejdis.pl)

Tim Lebbon, „Milczenie”, Zysk i S-ka, Poznań, 2020.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat