„Mopsorożek i podwodna przygoda” – recenzja

Recenzja książki „Mopsorożek i podwodna przygoda”.
Są takie książki, które nie potrzebują wielkich smoków, zamków z tysiącem wież ani wypraw na koniec świata, żeby otworzyć przed dzieckiem drzwi do krainy wyobraźni.

Wystarczy mały mops z tęczowym rogiem, garść magii i przyjaciele gotowi ruszyć na pomoc. „Mopsorożek i podwodna przygoda” Matildy Rose, z ilustracjami Tima Budgena, to piąty tom serii „Sklepik z Magicznymi Zwierzętami” i kolejna wyprawa do Migotkowa.

Tym razem Błyszczałka, ukochana narwalka syrenki Miłki, wyraźnie posmutniała. Nie chce się bawić, leży w swoim posłaniu i jakby gaśnie w oczach. To właśnie ten smutek staje się początkiem zagadki, którą Ala, Mopsorożek, Filip i Brokatułka postanawiają rozwiązać. Przyjaciele wyruszają do Serca Koralowej Zatoki, a dzięki magicznej mocy muszli mogą przemienić się w syreny. I tutaj zaczyna się prawdziwa podwodna przygoda! Kolorowa jak tęczowa bańka, tajemnicza niczym skrzynia zatopionego skarbu i pełna niespodzianek.

Na bohaterów czekają między innymi: nawiedzony wrak statku oraz migatomeduzy, dlatego nie jest to wyłącznie spokojna przechadzka po bajkowej rafie. Jest napięcie, ciekawość i małe niebezpieczeństwa, ale przede wszystkim jest współpraca. Bohaterowie nie próbują być samotni. Każdy ma swoją rolę, a ich siłą okazuje się przyjaźń. I właśnie pomaganie jest jednym z najcieplejszych motywów tej historii. Smutek Błyszczałki nie zostaje potraktowany jak kaprys, który trzeba szybko przepędzić. Bohaterowie próbują zrozumieć jego przyczynę. Dzięki temu książka może być dobrym pretekstem do rozmowy z dzieckiem o emocjach: o tym, że ktoś może być smutny, nawet gdy nie potrafi powiedzieć dlaczego, oraz że uważność i obecność bywają ważniejsze niż gotowe rady.

Ogromnym atutem publikacji są ilustracje Tima Budgena. Podwodne sceny mają bajkową lekkość, a magiczne stworzenia wyglądają tak, jakby za chwilę miały wyskoczyć z kartki. Obrazki świetnie współgrają z tekstem i sprawiają, że kolejne strony przypominają kolorowe okienka prowadzące prosto do podwodnego świata. Ciekawostką jest to, że jest to już piąta część cyklu. Seria zaczęła się od „Mopsorożka”, czyli historii o małym, okrągłym mopsiku, który nie przypomina wymarzonego przez Alę pełnego wdzięku jednorożca. Zamiast tego ma własny charakter, własne upodobania i oczywiście tęczowy róg. Kolejne tomy rozwijają świat magicznych zwierząt, a każdy przynosi nową przygodę i nowe stworzenia.

Dla kogo jest ta książka? Przede wszystkim dla dzieci rozpoczynających samodzielne czytanie, ale także dla przedszkolaków, którym historię mogą przeczytać rodzice. Sprawdzi się jako lektura na dobranoc, książka na wyjazd albo sposób na spokojne popołudnie. Szczególnie przypadnie do gustu małym miłośnikom zwierząt, magii, syren, zagadek i opowieści o przyjaźni.

„Mopsorożek i podwodna przygoda” to opowieść lekka, ciepła i pełna wyobraźni, ale pod powierzchnią bajkowej przygody kryje się coś więcej. To historia o empatii, przyjaźni, odwadze i uważności na drugiego człowieka. Jak muszla otwierająca przejście do podwodnego świata, tak książka otwiera dziecięcą wyobraźnię. Bez moralizowania, za to z humorem, tajemnicą i sporą porcją magii.

Joanna Sieg-Ulanowicz

Matilda Rose, „Mopsorożek i podwodna przygoda. Sklepik z magicznymi zwierzętami”, Wydawnictwo Wilga,  2026.



Komentarze




Newsletter

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat