Choć kryminał, jako gatunek literacki, powstał stosunkowo późno (w porównaniu chociażby do powieści obyczajowych, historycznych czy przygodowych), to bardzo szybko zyskał grono ogromnych entuzjastów. Prawdziwy boom na powieści kryminalne trwa do dziś, a autorzy prześcigają się wręcz w wymyślaniu coraz bardziej zawiłych zagadek i wciągających historii, gdzie do końca nie możemy być pewni tego, kto zamordował albo dlaczego to zrobił. I chociaż lata mijają, autorzy na literackiej scenie nieustannie się pojawiają i znikają, to dwóch pozostanie absolutnie nieśmiertelnych. Są to oczywiście Sherlok Holmes – postać detektywa pojawiająca się w powieściach sir Arthura Conana Doyle’a oraz Herkules Poirot wykreowany przez mistrzynię Agathę Christie. W czym tkwi sukces tych postaci? W moim przekonaniu przede wszystkim w błyskotliwości, przenikliwości umysłu, umiejętności łączenia faktów i logicznego myślenia, a także pewnej specyfiki charakteru.
Zagadki przygotowane przez G.T. Karbera w książce „Murdle” nawiązują do klasyki kryminału właśnie w stylu Doyle’a lub Christie. Osoba, wcielająca się w postać detektywa Logico nie ma do swojej dyspozycji nowoczesnych narządzi, którymi dysponują chociażby dzisiejsi śledczy. Do rozwiązywania zagadek – jak twierdzi sam autor – potrzebne są jedynie „ołówek i ostry jak brzytwa umysł”. Czytający musi – mając do dyspozycji mniej bądź bardziej skąpe dane, kilka poszlak, przedmiotów i zeznań śledczych – wskazać mordercę.
Pierwsza zagadka dotycząca zamordowania przewodniczącego samorządu jest rozwiązana krok po kroku za pomocą diagramu dedukcyjnego. Autor opisuje historię, podaje zeznania świadków i pokazuje, jak należy korzystać z dostępnych dla detektywa narzędzi oraz diagramu, aby móc zmierzyć się aż ze stoma zagadkami zawartymi w tej książce!
Dalsza część książki to zagadki, które podzielone są na 4 poziomy trudności – „Adepci”, „Wtajemniczeni”, „Mistrzowie dedukcji” i „Niedoścignieni geniusze”. Uszeregowane zostały od najłatwiejszych do tych najbardziej skomplikowanych.
Nie muszę chyba pisać, jak bardzo się w to wciągnęłam? Co więcej wciągnęłam w te zagadki męża i innych członków mojej rodziny, które rozwiązywaliśmy do późnych godzin nocnych. „Tylko jeszcze jedna zagadeczka i idę spać” – mówiłam, by po rozwiązaniu jej dodać: „Dobra, ta już naprawdę jest ostatnia”. Warto dodać, że zadania do rozwiązania są bardzo zróżnicowane, czasem wręcz zabawne (np. „Dama Obsydianowa wynajęła najdroższą firmę prawniczą na świecie Blackstone & Blackstone. Jeden z partnerów wezwał detektywa Logico do biura, aby złożył zeznania. Gdy detektyw zjawił się na miejscu, Blackstone był dziwnie nieobecny. Konkretnie: martwy”). Wszystko jest podane bardzo przejrzyście, w ramkach; oddzielnie są wypisani podejrzani, miejsca, narzędzia itd. Do każdej zagadki dołączone są także diagramy, które należy wypełniać wraz z postępami swoich śledztw.
„Murdle” to książka przepełniona zabawą i pochłaniającymi zagadkami. Co więcej uczy logicznego myślenia, a pozwalając nam wcielić się w detektywa – niesłychanie oddziałuje na wyobraźnię. Jestem przekonana, że każdy wielbiciel wszelkiego rodzaju zadań i szarad z pewnością spędzi z tą książką długie i pełne wrażeń godziny. Polecam!
Anna Stasiuk
(anna.stasiuk@dlalejdis.pl)
G. T. Karber, „Murdle. Tom1. 100 zagadek kryminalnych do rozwikłania przy użyciu, wiedzy oraz sztuki dedukcji”, Publicat, Poznań, 2024.
Komentarze