„Porąb i spal. Activity Book” – recenzja

Recenzja książki „Porąb i spal. Activity Book”.
Malowanka dla prawdziwej twardzielki.

Na początku roku ukazała się książka „Porąb i spal. Wszystko, co mężczyzna powinien wiedzieć o drewnie”. Nie skusiłam się na nią i potem długi czas tego żałowałam. Mimo, że nie należę do feministek, stwierdziłam, że według autora jestem nieodpowiednią grupą docelową, skoro w tytule umieścił mężczyznę. W listopadzie pojawiła się kolejna publikacja autora, która jest po trosze kontynuacją, po trosze dzieckiem tej pierwszej. W tej niewielkiej rozmiarów książeczce nie znajdziemy jednak kolejnych opowieści o rąbaniu, suszeniu i składowaniu drewna, ale zbiór kolorowanek, zagadek i ćwiczeń pobudzających wyobraźnię.

Publikacja z pewnością pozwoli na kreatywne zorganizowanie wolnego czasu sobie i swoim pociechom w długie, jesienno-zimowe wieczory. Uważam, że może stać się fantastyczną rozrywką dla znudzonych pracą biurokratów, receptą na nudne spotkanie biznesowe czy też odskocznią od monotonii dnia codziennego. Dzięki niej można przenieść się do surowej i wyniosłej Skandynawii, wybrać najlepsze drzewa do wycinki, rozwiesić pomiędzy nimi hamak, a także ułożyć swój własny stos na ognisko. Wiele zaproponowanych aktywności, wśród których znalazł się poradnik łupania drewna, rozśmieszyło mnie. Nie udało mi się również uzupełnić drewnianej rzeźby przedstawiającej norweską parę królewską. Co prawda zadanie wykonałam, ale królowa Sonja i król Harald V w moim wykonaniu wyglądają jak wykastrowane prosięta.

Najwięcej frajdy sprawiły mi jednak łamigłówki polegające na odnalezieniu właściwej drogi w labiryncie oraz na znalezieniu różnic pomiędzy obrazkami. Miałam wtedy wrażenie, że znów jestem małą dziewczynką ze słodkimi kiteczkami w czerwonych wstążeczkach, która z przygryzioną wargą za pomocą pogryzionego ołówka stara się coś zmajstrować. Ta książeczka naprawdę działa cuda! Można się przy niej porządnie wyżyć i wyładować.

Uważam, że każda prawdziwa kobieta powinna wiedzieć coś z dziedzin, które (przynajmniej teoretycznie) są domeną mężczyzn. A jeżeli może się przy tym fantastycznie bawić i dać pole do popisu swojej wyobraźni, to czemu by nie spróbować? Publikacja została stworzona też z myślą o tych, którzy w skrytości swojej duszy marzą o rąbaniu drewna oglądając „MegaDrwali” na Focus TV., ale nie chcą się afiszować z siekierą na osiedlu. Być może książeczka okaże się marnym substytutem niespełnionych pragnień, ale to już zawsze coś.

Zatem do roboty! Bierzmy ołówki w dłoń i dajmy się ponieść pracy! Rysujmy, łączmy, kolorujmy, bawmy się w najlepsze! Nauka i fantastyczna rozrywka gwarantowane.

Anna Kantorczyk
(anna.kantorczyk@dlalejdis.pl)

Lars Mytting, Adam Doughty, „Porąb spal. Książka zamiast siekiery. Activity book”, wyd. Smak Słów, Warszawa, 2016 r.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat