„Porachunki osobiste” – recenzja

Recenzja książki „Porachunki osobiste”.
Porachunki osobiste autora z komunizmem i komunistami. Ciekawa pozycja, gdy interesujemy się ich prywatnością.

Leopolda Tyrmanda nie trzeba raczej szczegółowo przedstawiać. Jest to autor znany ze swojej „warszawskości”, autor kultowego „Złego” i „Dziennika 1954” jak również wielu felietonów w tym właśnie „Porachunków Osobistych” jako tekstu opublikowanego w „Kulturze” w 1967. Felieton ten był pretekstem do wydania zbioru wybranych tekstów podobnych do siebie i nawiązujących do okresu historycznego Polski tamtego okresu, czyli komunizmu. Nad czym więc zastanawia się autor w książce?

Już sam tytuł wskazuje, będą to porachunki osobiste, więc opinie autora na temat ludzi i ich życia w komunistycznym świecie. Na samym początku autor opisuje problemy, jakie miał z otrzymaniem paszportu i wyjazdem za granicę Polski. Nie wiemy, czy autor nieco koloryzuje rzeczywistość, czy nie, ale osiem lat czekania na dokument jest straszne, szczególnie gdy inni nie mają takiego problemu. Tylko kim są ci inni? Są to osoby, które w komunizmie starały się zyskać coś dla siebie, uśmiechając się do władzy. Autor zachowywał się zupełnie inaczej, dlatego nie miał w życiu łatwo.

Jest to nietuzinkowe spojrzenie krytycznym okiem na komunistyczny aparat rządzący powojenną Polską. Autor jest bardzo bezpośredni, krytykując komunizm i osoby, które z nim sympatyzowały. Czytając „Porachunki osobiste” należy wykazać się dużą wiedzą i wytrwałością nad treścią, gdyż każda nieuwaga powoduje niezrozumienie całego sensu. Inne teksty umieszczone w książce zostały już stworzone na emigracji i dotyczą relacji Polska - USA, ale autor przedstawia wydarzenia już jako amerykański obywatel. Zaciekła narracja, która jest widoczna w każdym tekście, może nie przypaść do gustu każdemu. Podobnie same teksty mogą nie być zrozumiałe dla wszystkich czytelników. Jest w nich bardzo dużo emocji, jednak wymagają bardzo wiele skupienia i uwagi.

Teksty zostały wybrane z różnych okresów historycznych, dlatego zostały ułożone tematycznie, a nie chronologicznie. Z tego powodu ta pozycja jest polecana głównie tym, którzy mają głębszą wiedzę historyczną dotycząca tego okresu. W innym przypadku to dzieło może być trudne do zrozumienia.

Ewelina Makoś
(ewelina.makos@dlalejdis.pl)

Leopold Tyrmand, „Porachunki osobiste”, Wydawnictwo Mg, Kraków 2020.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat