„Przeprowadzka” - recenzja

Recenzja książki „Przeprowadzka”.
Życie na wsi to nie idylla. Przekonuje się o tym na własnej skórze główna bohaterka powieści Marzanny Kowalczuk-Sawickiej.

O własnym, pięknym domku z ogrodem na wsi marzy bardzo wiele mieszkających w mieście osób. Nie inaczej jest z główną bohaterką książki o jakże wymownym tytule: „Przeprowadzka”. Agata Różańska, po kilku latach przymierzania się do zakupu nieruchomości gdzieś na prowincji, decyduje się w końcu na prawdziwą rewolucję w swoim życiu — na zmianę miejsca zamieszkania. „Myślę, że to będzie nasze miejsce na ziemi” — zwraca się do swojego męża i dzieci, gdy wszyscy docierają do znajdującego się we wsi Zofiówka domu.

Bardzo szybko okazuje się, że oczekiwania i marzenia znacznie różnią się od rzeczywistości. „Trudności zaczynają piętrzyć się bystro, z prędkością światła, galopując niczym suchoty, byle skomplikować i przygasić chętkę do natychmiastowego działania”. I tak dzień za dniem. Jak Agata i jej najbliżsi odnajdą się w nowym domu? Jakie doświadczenia będą ich udziałem? Czego nauczy mieszczuchów mieszkanie na wsi? Kto skusi się na ponad 250-stronicową lekturę powieści autorstwa Marzanny Kowalczuk-Sawickiej, będzie mógł dowiedzieć się wszystkich szczegółów o zwariowanych perypetiach bohaterów.

„Przeprowadzka” to wciągająca, barwna i zabawna opowieść, z której można dowiedzieć się, jak wygląda codzienność na wsi, gdy patrzymy na nią z przymrużeniem oka. Lektura przypomni nam także o tym, że warto doceniać to, co mamy wokół, nawet gdy nasze dni nie są idealne i nie przystają do naszych marzeń. Lekturę „Przeprowadzki” ułatwia przejrzystość tekstu oraz podział powieści na pięć części. Dzięki temu możemy podzielić sobie czytanie na partie, zwłaszcza jeśli nie mamy czasu na dłuższy relaks z książką w dłoni.

Śledzenie przygód mieszczuchów na wsi dostarcza wielu czytelniczych wrażeń, pozwala odbiorcy na relaks, wywołuje uśmiech. Publikacja emanuje pozytywną energią i ciepłem, przypominając, że szczęściem, zadowoleniem z życia i spokojem ducha można cieszyć się nawet wtedy, gdy nasza egzystencja pełna jest przyprawiających o ból głowy zawirowań i zaskakujących niespodzianek. Polecam!

Iwona Trojan
(iwona.trojan@dlalejdis.pl)

Marzanna Kowalczuk-Sawicka, „Przeprowadzka”, Novae Res, Gdynia, 2025.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat