„Psychologia Zmiany – najskuteczniejsze narzędzia pracy z ludzkimi emocjami, zachowaniami i myśleniem” to książka, na którą trafiłam przypadkiem. Nie szukałam poradników pomagających w dokonaniu zmiany. Skądinąd ta pozycja do nich nie należy, mimo iż w materiałach reklamowych bywa tak przedstawiana. Nie znam również jej autora, Mateusza Grzesiaka, choć dziś już wiem, że cieszy się dużą popularnością – wystarczy wpisać jego imię i nazwisko w YouTube, by trafić na ciągnącą się w nieskończoność listę podcastów z jego udziałem, wywiadów i materiałów autorskich. I nie, nie są to treści sponsorowane przez Grzesiaka, sprawdziłam. Książkę znalazłam podczas przeglądania publikacji wydanych przez Helion, mając nadzieję, że w przeszłości pominęłam coś wartościowego i teraz będę mogła nadrobić braki. Kiedy przeczytałam jej opis, wiedziałam, że to jest moja najbliższa lektura.
„Psychologia Zmiany” Grzesiaka w istocie jest poradnikiem, ale moim zdaniem wcale nie skierowanym do osób poszukujących w życiu zmiany. To pozycja dla osób praktykujących lub planujących wykonywanie zawodów pomocowych. Jej pierwsza połowa poświęcona została przedstawieniu pewnej filozofii pracy pomocowej. Druga połowa natomiast stanowi bogatą prezentację narzędzi, przy czym w moim odczuciu skorzysta z nich bardziej specjalista (w pracy z klientem) niż klient (w samodzielnej zmianie). O ile z narzędzi w formie ćwiczeń na upartego można skorzystać samodzielnie, o tyle narzędzia polegające na zauważaniu i uświadamianiu przekonań ujawniających się w mowie, postawie, gestach czy zachowaniu raczej wymagają obecności drugiej osoby – specjalisty. A przynajmniej ja to tak widzę.
Zanim zabrałam się za czytanie „Psychologii Zmiany” Grzesiaka, zajrzałam do serwisu Lubimy Czytać. Niepochlebne komentarze, które tam zastałam, na dodatek przeważające liczebnością nad pozytywnymi, na moment mnie zmroziły. „O mamo, w co ja się wpakowałam” – pomyślałam. Ponieważ jednak książka była już w moich rękach, postanowiłam dać jej szansę. I tu pozwolę sobie wyprzedzić wydarzenia: całe szczęście, że zapomniałam wejść na Lubimy Czytać przed zamówieniem książki. Mam nadzieję, że jeśli Ty też jesteś jeszcze przed lekturą, a zdążyłaś już poczuć zgrozę po przeczytaniu komentarzy, dasz szansę mojej recenzji.
Teoretyczna pierwsza połowa „Psychologii Zmiany” poświęcona została zagadnieniu people helpera, które w moim odczuciu dotyka zarówno potencjału wprowadzenia nowego zawodu na rynek pracy, jak i promowania konkretnej filozofii pracy pomocowej. Filozofia ta opiera się na interdyscyplinarności i wszechstronności. Być może nie ujęłabym tego aż tak hurraoptymistycznie jak Grzesiak (postuluje on, że w idealnej sytuacji na pytanie „jakim nurtem pracujesz?”, można byłoby odpowiedzieć „wszystkimi”), natomiast generalnie zgadzam się z ideą, która stoi za jego wywodem o roli people helpera. Potrzebujemy szerszego spojrzenia na człowieka, ponadto korzystnie byłoby, gdyby osoby wykonujące zawody pomocowe dysponowały wiedzą i doświadczeniem wykraczającymi poza ich specjalizację.
Dla Grzesiaka people helper to zawód. I jasne, może nim być, jeśli ktoś będzie tak określał swoją rolę zawodową. Nie widzę problemu w definiowaniu swojej roli na wolnym rynku. Natomiast dla mnie people helper to przede wszystkim podejście, mindset i postawa – zarówno wobec zdobywania wiedzy i samorozwoju, jak i wobec pomagania ludziom. Absolutnie nie mam nic przeciwko psychoterapeucie czy coachowi, których interesuje wyłącznie ich specjalizacja i którzy pogłębiają wiedzę wyłącznie w jej obszarze, dążąc do mistrzostwa. Równocześnie nie uważam, aby takie podejście było najlepszym bądź koniecznym wyborem. Ludzie są różni i mają różne potrzeby – zarówno specjaliści, jak i ich klienci.
Kierunki interdyscyplinarne interesują mnie, odkąd pamiętam. Być może jest to powód, dla którego treść „Psychologii Zmiany” przypadła mi do gustu. Tytuł magistra uzyskałam na kulturoznawstwie, idealnym przykładzie kierunku interdyscyplinarnego. Teraz z kolei zajmuję się psychodietetyką, która – ponownie – znajduje się na pograniczu innych dziedzin. Idea, że zdobywanie wiedzy z rozmaitych branż i obszarów jest dobre zarówno dla samorozwoju, jak i dla adekwatnego pomagania ludziom, wydaje się spójna z moim światopoglądem i doświadczeniem życiowym.
Oczywiście lektura „Psychologii Zmiany” prowadzi nie tylko do refleksji (i niekoniecznie takiej jak moja, czego dowodzą negatywne opinie). Jak wspomniałam, druga połowa książki to obszerny zbiór narzędzi, które wykorzystasz w pracy pomocowej. Część zapewne znasz, część może być dla Ciebie odkryciem lub więcej – inspiracją do stworzenia autorskich propozycji ćwiczeń. Jestem przekonana, że jeśli podzielasz moje podejście, wyciągniesz z tej książki wiele dla siebie.
Olga Kublik
Mateusz Grzesiak, „Psychologia Zmiany – najskuteczniejsze narzędzia pracy z ludzkimi emocjami, zachowaniami i myśleniem”, Onepress, Gliwice, 2017.
Komentarze