Rita jest moją ulubioną świętą, do której chętnie zwracam się, gdy mam jakiś problem. Opowiadała mi o niej moja babcia. Ona również podarowała mi obrazek z jej wizerunkiem. Wiem, że niektórzy mogą uznać mnie za mało racjonalną osobę, ale ja jestem święcie przekonana, że św. Rita nade mną czuwa i pomaga w sprawach, które uznałam za przegrane. Naprawdę. Będąc studentką gorliwie modliłam się o dobrego narzeczonego i męża. Niestety, każda kolejna randka kończyła się klapą. Czułam się coraz bardziej zagubiona i zdezorientowana. Zastanawiałam się, czego mi brakuje i jak to możliwe, że wszystkie moje koleżanki są w szczęśliwych związkach, a ja nie spotkałam jeszcze nikogo, z kim mogłabym dzielić życie. Ponieważ uznałam swoją sprawę za beznadziejną, zaczęłam modlić się do św. Rity. Niedługo później poznałam chłopaka, z którym lada dzień biorę ślub. I tak mogłabym wyliczać, i wyliczać.
Święta Rita urodziła się w średniowieczu jako jedyne dziecko prostych ludzi. Od wczesnego dzieciństwa odznaczała się głęboką wiarą. Pragnęła wstąpić do zakonu, lecz została wydana za mąż. Mimo, że okazał się on zwykłym awanturnikiem i rozpustnikiem, Rita z pokorą i cierpliwością znosiła jego wybryki. Urodziła dwóch synów, którzy nie poszli w ślady matki i niestety, nie zostali przykładnymi katolikami. Co prawda przed śmiercią mąż Rity poprawił się, jednak nie potrwało to długo, gdyż został zamordowany. Synowie zgodnie z prawem wendetty chcieli pomścić śmierć ojca. Rita gorliwie się modliła, aby Bóg nie pozwolił im splamić rąk krwią innego człowieka. Modlitwy świętej zostały wysłuchane – synom nie udało się popełnić morderstwa.
„Rita. Patronka pokoju” jest opowieścią o życiu świętej, napisaną w formie rymowanki. Samego tekstu jest tyle co kot napłakał i nie wyczerpuje on całego życiorysu Rity. Sięgając po książkę spodziewałam się szerszej biografii mojej ulubionej świętej; opisów cudów, które wydarzyły się za jej wstawiennictwem; świadectw ludzi, którzy doświadczyli jej obecności w swoim życiu. Cóż, po prostu okazało się, że to książeczka dla dzieci – rymowana, napisana dużą czcionką, ubarwiona ilustracjami. Myślę, że taka forma przekazu zachęci młodych chrześcijan do zgłębiania życiorysu tej wyjątkowej świętej.
To, co każdy powinien zapamiętać z tej książeczki, to jej przesłanie – „Święta Rito, pomóż mi w trudnej lub beznadziejnej sprawie”. I nie jest ważne czy jest się dużym, czy małym. Święta Rita pomaga każdemu bez względu na status społeczny, wiek czy kolor skóry.
Anna Kantorczyk
(anna.kantorczyk@dlalejdis.pl)
Jakub Twarduś, „Rita. Patronka pokoju”, wyd. Novae Res, Gdynia, 2017 r.
Komentarze