„Wszyscy dorośli byli kiedyś dziećmi, ale niewielu z ich o tym pamięta” – tak napisał we wstępie do „Małego Księcia” znany pisarz Antoine de Saint Exupery. Ten XX-wieczny aforyzm świetnie znalazł swoje odzwierciedlenie w książce Kasi Gasparik.
Główne bohaterki powieści to Ewa i Julka, które kończą ogólniak i niedawno uzyskały pełnoletniość. Ten cudowny okres kojarzy się wszystkim z pierwszymi miłościami, imprezami, swawolą i beztroskim życiem na koszt rodziców. Dziewczyny, mimo że dopiero wkraczają w samodzielne życie, mają za sobą dużo większy bagaż doświadczeń niż niejeden dorosły. Chociaż wiekowo tkwią bardziej w dzieciństwie, to życie dużo wcześniej zmusiło je do odpowiedzialności, decyzyjności i wykazywania się zaradnością. Wszystko to za sprawą piekła, które zgotowali nastolatkom ich wiecznie pijani rodzice. To one musiały opiekować się nimi, budzić do pracy, dbać o porządek, a nawet niejednokrotnie zarabiać na dom. Julka „nienawidziła tego z całego serca, ale nie widziała innego wyjścia – gdyby ona nie zarządzała wszystkim, ich życie byłoby sto razy gorsze.”
Niestety, ale dorośli zapomnieli nie tylko o „Małym Księciu” i maksymie jego autora, ale także o młodości swoich córek. Obarczyli je problemami, które bardzo często okazywały się dla nich zbyt ciężkie do udźwignięcia.
Oprócz wspólnych trosk i zmartwień nastolatki łączy zarażający (nawet czytelnika!) optymizm, ciągłe pakowanie się w kłopoty oraz miłość do rocka i dwóch braci – Michała i Artura zwanego Kogutem. Paczka spędza ze sobą każdą wolną chwilę. Razem chodzą na koncerty oraz do pubów. Mimo że wszyscy bardzo się lubią, to przeżywają rozterki wynikające z niemożności wyrażenia swoich uczuć. Julka – do szaleństwa zakochana w Michale - konsekwentnie go odtrąca, ponieważ boi się, że zniszczy w ten sposób ich przyjaźń. Chłopakowi dziewczyna też nie jest obojętna, jednak i jemu brakuje odwagi, aby pokochać ją całym sobą. Inaczej wygląda uczucie Ewki i Koguta, którzy nieustannie droczą się, przezywają i wycinają sobie różne numery. Nastolatkowie pod maską poczucia humoru okraszonego obojętnością i drwiną , kryją swoje kompleksy, obawy i wzajemną miłość. Na szczęście i dla czytelników, i dla bohaterów karty zostają odkryte, a pary okazują się być szczęśliwie dobrane. Dziewczyny w nowych związkach odnajdują tytułowe „światło we mgle”.
Powieść Kasi Gasparik można nazwać mieszanką młodzieńczych emocji skondensowanych na 182 stronach. Autorka z dużym rozmachem opisuje młodzieńczy świat pełen radości, sentymentów i niepokojów. Daje nam wiele okazji zarówno do śmiechu jak i do wzruszeń.
Uważam, że to doskonała lektura na majowe dni, która pozwoli nam choć na chwilę oderwać się od codzienności i zanurzyć się w świecie, gdzie króluje młodość, wolność oraz… Artur Gadowski. Czemu on? Przeczytajcie, a na pewno znajdziecie odpowiedź na to pytanie.
Anna Kantorczyk
(anna.kantorczyk@dlalejdis.pl)
Kasia Gasparik, „Światło we mgle”, Gdynia, Wydawnictwo Novae Res, 2014
Komentarze