„Szkoła bohaterek i bohaterów, czyli jak radzić sobie z życiem” – recenzja

Recenzja książki „Szkoła bohaterek i bohaterów, czyli jak radzić sobie z życiem”.
Na bolączki mniejsze i większe…

Przemka Staronia chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. To nauczyciel roku 2018, który na co dzień uczy etyki i filozofii w II LO im. Bolesława Chrobrego w Sopocie. Uczniowie go ubóstwiają; rodzice marzą, żeby ich dzieci w całej swojej szkolnej karierze chociaż raz spotkały takiego nauczyciela; a inni nauczyciele starają się wynieść jak najwięcej z jego edukacyjnych doświadczeń.

Sama jestem nauczycielką w jednej z warszawskich podstawówek (obecnie od ponad roku przebywam na urlopie macierzyńskim) i doskonale wiem, jak odpowiedzialna, ciężka, a zarazem niesamowicie satysfakcjonująca i rozwijająca jest nasza praca. Oczywiście społeczeństwo postrzega nas przez pryzmat wakacji, ferii, świąt i osiemnastu godzin przy tablicy, częstokroć nazywając „leniami”, „roszczeniowymi nierobami” (a są to jedne z najbardziej kulturalnych wyzwisk). Środowisko nauczycielskie, chyba jak żadne inne, jest bardzo różnorodne, a co za tym idzie – mocno podzielone. Oczywiście, że wśród nas są czarne owce, ale, na szczęście, więcej jest tych pedagogów z pasją, z sercem na dłoni, którzy starają się wszelkimi możliwymi sposobami zainteresować uczniów swoim przedmiotem. I do tej drugiej grupy można zaliczyć Przemka Staronia.

O czym jest „Szkoła bohaterek i bohaterów”? Jak sama nazwa wskazuje – o bohaterach i bohaterkach! Przemek Staroń udowadnia nam, dorosłym i tym nieco młodszym, że każdy może być bohaterem. Może być nim wyśmiewany z powodu swoich odstających uszu Dominik; może być nim Aśka, która nosi ubrania po starszym rodzeństwie czy Antek, który w wieku piętnastu lat nie potrafi jeździć na rowerze.

W 18 rozdziałach autor omawia 18 problemów, z którymi borykają się współcześni nastolatkowie (być może dorośli też), ilustrując je za pomocą… losów znanych i kochanych książkowych oraz filmowych bohaterów! Znajdziemy tu (mojego ulubionego) Auggiego z „Cudownego chłopaka”, Percy’ego Jacksona, Frodo Bagginsa czy Harry’ego Pottera. Istna plejada literacko – filmowych gwiazd! Autor „bierze na warsztat” danego bohatera i przedstawia nam go pod kątem omawianego zagadnienia. Nieatrakcyjny wygląd, nieumiejętność panowania nad negatywnymi emocjami, bezsilność, brak wiary w siebie, nieodwzajemniona miłość, porażka – to tylko namiastka tego, co w książce opisuje najbardziej znany nauczyciel w Polsce.

Czytając książkę Przemysława Staronia, starałam się wcielić w siebie samą z czasów, kiedy uczęszczałam do gimnazjum i licem. Przypominały mi się moje ogromne kompleksy na punkcie swojego wyglądu i wagi, które wyolbrzymiane przeze mnie i rówieśników, bardzo podkopały moją samoocenę i miały swoje poważne konsekwencje w życiu dorosłym. Niestety, wielu młodych ludzi nie chce/nie potrafi/ nie może spojrzeć na swoje problemy z bardziej racjonalnego punktu widzenia (co jest całkowicie zrozumiałe!), a rozwiązania upatruje w buntowaniu się lub popadaniu w rozpacz, odrzucając wszelką pomoc. Nie wiedzą, że ich kłopot może okazać się drobnostką, z której za dwa miesiące będą się śmiać, ale może też okazać się ciężkim kamieniem, który skrępuje ich ruchy na kolejne lata. Przemek Staroń, prostym, gawędziarskim językiem, stara się trafić do młodego człowieka; przekonać go, że w każdej, nawet najbardziej czarnej wizji, istnieją jasne punkty, na których wystarczy skupić swoją uwagę, aby zmienić swoje położenie o 180 stopni. Naprawdę!

Uważam, że ta książka to pozycja obowiązkowa dla każdego nastolatka, rodzica i nauczyciela. Lektura uczy, że nie ma sytuacji bez wyjścia, że z każdy, nawet na pozór beznadziejny problem, można pokonać i że każdy, nawet ten największy, superbohater miewa chwile słabości. One po prostu były, są i będą, a my, jako ludzie, musimy nauczyć się z nimi żyć. Dodam, zupełnie od siebie, że one są nam wręcz niezbędne do życia! Czy umielibyśmy czuć się szczęśliwi, gdybyśmy nie znali smutku? Czy docenialibyśmy zwycięstwo, gdybyśmy nie zaznali goryczy porażki?

Swoją recenzję tej fenomenalnej książki, zakończę cytatem – modlitwą, którą osobiście codziennie praktykuję, ale i której użył autor pisząc o sukcesie:
„Boże;
Użycz mi pogody ducha;
Abym godził się z tym, czego nie mogę zmienić;
Odwagi, abym zmieniał to, co mogę zmienić;
I mądrości abym odróżniał jedno od drugiego.”
Dziewczyno! Chłopaku! Może zamiast skupiać się na tym, że masz same jedynki z matematyki, a wszystkie wzory na pola figur wyglądają identycznie, zauważ jak wspaniale potrafisz dogadywać się z ludźmi! Zamiast skupiać się na tym, że masz nieproporcjonalny nos, doceń głębię swojej osobowości!

Absolutnie w każdym z nas drzemią oceany piękna i wielkich możliwości, a my  musimy zrobić tylko jedno – odkryć je. I w tym z pewnością pomoże nam książka Przemka Staronia, którą polecam z całego serca.

Anna Stasiuk
(anna.stasiuk@dlalejdis.pl)

Przemek Staroń, „Szkoła bohaterek i bohaterów, czyli jak radzić sobie z życiem”, Agora, Warszawa, 2020.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat