Nie wiem czemu, ale na samym początku byłam bardzo sceptycznie nastawiona do tej powieści. Być może wpłynęła na to okładka przedstawiająca słodką kobietę w różowej, pastelowej sukni; a być może sam tytuł sugerujący, że opisane w niej zostaną dzieje zalotów słodkiej i głupiutkiej trzpiotki do popularnego w mieście mięśniaka. Oczywiście mój czarny scenariusz, zbudowany zresztą na swoich bezpodstawnych domniemaniach, legł w gruzach, ponieważ książka uwiodła mnie. Dosłownie i do tego stopnia, że postanowiłam zamówić i przeczytać poprzednie tomy trylogii napisanej przez Becky Wade, czyli „Wierną Tobie” oraz „Zakochaną w Tobie”. Warto dodać, że każda powieść stanowi odrębną historię i można je czytać oddzielnie, choć z pewnością warto sięgnąć po nie chronologicznie.
„Urocza dla Ciebie” opowiada historię najmłodszej z sióstr Bradford. Britt jest kobietą nietuzinkową. Na początku powieści możemy odnieść wrażenie, że jest niezwykle silna; o charakterze kariatydy, jednak z czasem okazuje się, że pod maską twardzielki kryje się istota niezwykle poraniona; krucha niczym porcelanowa filiżanka. Prowadzi swój biznes, wytwarza i sprzedaje pyszne czekoladki i pralinki. W ferworze pracy nie zdaje sobie sprawy, że brakuje jej drugiego człowieka, z którym będzie mogła dzielić swoje nadzieje, troski i radości.
A ktoś taki istnieje. Nazywa się Zander Ford. Zna Britt od dzieciństwa i jest w niej szaleńczo zakochany, czego ona, niestety, nie jest (albo nie chce być) do końca świadoma. Mężczyzna właśnie wrócił z kolejnej podróży po świecie, gdyż dowiedział się o śmierci wujka. Ta okazuje się być dziwna i tajemnicza i nie wygląda na przypadek… Bohaterowie postanawiają wyjaśnić zagadkę, która ze strony na stronę staje się coraz bardziej zagmatwana…
Nie spodziewałam się w książce tego typu wątku kryminalnego, a już na pewno nie tak wciągającego! Byłam naprawdę mile zaskoczona, że powieść nie jest tanią podróbą harlekina, a wielowątkową, wciągającą historią, która dotyka wielu problemów.
„Urocza dla Ciebie” jest romansem, ale niezwykle subtelnym i delikatnym. Autorka nie epatuje seksem, namiętnością, nagością. Stawia raczej na budowanie zaufania, na czułość, delikatność, powolne zdobywanie serca drugiej osoby. To wyjątkowa opowieść o tym, jak trudna potrafi być miłość zrodzona z…przyjaźni. Autorka doskonale opisała złożony proces zakochiwania się w przyjacielu; wątpliwości związane z rodzącym się uczuciem; strach przed nową rolą w starej relacji aż wreszcie oddanie się uczuciu. Historia ma też swój wymiar religijny – pokazuje, że zaufanie Bogu i wiara w jego działanie mają niesamowitą moc.
Jestem zachwycona powieścią; lekkim piórem autorki oraz ciepłem bijącym z każdej niemal strony. Becky Wade potrafi zaciekawić czytelnika i sprawić, że jego serce niejednokrotnie zabije mocniej. Jeśli szukasz subtelnej, a zarazem zaskakującej powieści o miłości przy której czas przestaje płynąć – sięgnij po „Uroczą dla Ciebie”. Gdy do książki dodasz gorące kakao, kocyk i ulubioną czekoladę – nie będziesz potrzebować nic więcej. Gwarantuję.
Anna Stasiuk
(anna.stasiuk@dlalejdis.pl)
Becky Wade, „Urocza dla Ciebie”, Dreams, Rzeszów, 2020.
Komentarze